Kuriozalna wpadka Nowoczesnej. Tym projektem przebili wszystkie plany Petru!

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Nowoczesna złożyła wczoraj w Sejmie projekt ustawy o świadomej prokreacji, który liberalizuje prawo aborcyjne. Jeden z internautów zajrzał do dokumentu. Zrobiło się śmiesznie...

Projekt został opracowany przez zespół pod kierownictwem Joanny Schmidt (prywatnie towarzyszki życia byłego lidera ugrupowania Ryszarda Petru), jednej z posłanek, która w geście protestu po ubiegłotygodniowych głosowaniach dotyczących ustaw w sprawie aborcji postanowiła zawiesić swe członkostwo w klubie Nowoczesnej; Schmidt została przedstawicielką wnioskodawców.

CZYTAJ TEŻ: Smutna Scheuring-Wielgus: skończyła się moja wiara w opozycję. Odejdzie z Nowoczesnej?

Projekt Nowoczesnej poszerza katalog sytuacji, w których może nastąpić przerwanie ciąży - pozwala dokonać aborcji na żądanie kobiety, jednak przerwanie ciąży będzie możliwe jedynie wtedy, gdy kobieta po złożeniu żądania na piśmie odbędzie konsultację, której celem będzie uzyskanie informacji dot. skutków przerwania ciąży. Aborcja byłaby dopuszczalna do 12. tygodnia ciąży i dla kobiet pełnoletnich. kbiety poniżej 18. roku życia mogłyby ją wykonać za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych.

Projekt ustawy o świadomej prokreacji zapewnienia też szerszy dostęp do środków antykoncepcyjnych, a także badań na choroby przenoszone droga płciową.

Internauta PikuśPOL przejrzał projekt ustawy i znalazł w nim nie lada "kwiatek":

Proponuje się, aby ustawa weszła w życie, po upływie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie

- napisano w dokumencie.

Posłowie Nowoczesnej zdążyli nas już przyzwyczaić, że jedną z najczęściej podejmowanych przez nich aktywności sejmowych są... wnioski o przerwę

- pisała Niezależna.pl w lutym ubiegłego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tego w Sejmie jeszcze nie było! Po 6 minutach od rozpoczęcia obrad Nowoczesna żąda... przerwy

Jak widać, parlamentarzyści starają się wciąż zadziwić wyborców.

Tymczasem - jak podało wczoraj CBOS - gdyby wybory odbyły się w styczniu, na PiS zagłosowałoby 44 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, a PO uzyskałaby 15 proc. poparcia. Do Sejmu weszłyby też Nowoczesna (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.). Ugrupowanie, którym kieruje Katarzyna Lubnauer po raz kolejny zbliża się do progu wyborczego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com, PAP,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Irlandii zadowolony z porozumienia ws. Brexitu

/ twitter.com/campaignforleo

  

Irlandzki premier Leo Varadkar powiedział wczoraj, że treść porozumienia dot. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zawiera "zadowalające" rozwiązania kwestii będących priorytetami dla rządu w Dublinie. - To jest jeden z lepszych moich dni w polityce - dodał.

Wśród kluczowych kwestii dla Irlandii, Varadkar wymienił "ochronę procesu pokojowego i ustaleń porozumienia wielkopiątkowego (kończącego konflikt w Irlandii Północnej); zachowanie obszaru wspólnego podróżowania (CTA) i powiązanych korzyści dla irlandzkich i brytyjskich obywateli; potwierdzenie naszego miejsca w sercu Unii Europejskiej, oraz ochrona handlu, miejsc pracy i gospodarki".

W kwestii każdego z tych priorytetów osiągnęliśmy dzisiaj zadowalający wynik

- zapewnił.

Szef irlandzkiego rządu przyznał jednak, że to nie jest "koniec" negocjacji ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i potwierdził, że zdaje sobie sprawę z tego, że brytyjska premier Theresa May może mieć trudności z uzyskaniem poparcia Izby Gmin dla wypracowanego porozumienia.

Varadkar zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, to jest w stanie porozmawiać z liderką północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) Arlene Foster.

Dziesięciu posłów ugrupowania, którzy wspierają mniejszościowy rząd premier May, może zdecydować o losach umowy. Dotychczas byli jednak niezwykle krytyczni wobec wypracowanej przez negocjatorów rządu w Londynie i Komisji Europejskiej propozycji, uznając ją za drogę do naruszenia integralności terytorialnej Zjednoczonego Królestwa przez potencjalne otwarcie możliwości nadania Irlandii Północnej nieco odmiennego statusu prawnego.

Zgodnie z tekstem umowy, w razie braku innego porozumienia pozwalającego na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną całe Zjednoczone Królestwo pozostałoby w unii celnej z UE, obejmującej wszystkie towary z wyjątkiem produktów rybołówstwa i akwakultury.

Eksperci wskazali po wstępnej analizie, że treść porozumienia zakłada możliwość wystąpienia scenariusza, w którym Irlandia Północna byłaby zobowiązana do przestrzegania większej ilości unijnych przepisów niż reszta kraju.

Varadkar przyznał, że negocjacje dotyczącego tego elementu umowy były "jednym z najtrudniejszych wyzwań".

Wspólny raport z grudnia (ubiegłego roku) zakładał, że najlepszym sposobem na jej (twardej granicy) uniknięcie jest porozumienie się ws. kompleksowej przyszłej relacji, która sprawiłaby, że jakakolwiek granica nie byłaby potrzebna. To nadal nasz wspólny cel i preferowany rezultat negocjacji

- zapewnił.

Jak jednak zaznaczył, irlandzkie władze "zawsze powtarzały, że potrzebujemy rozwiązania awaryjnego", które "obowiązywałoby dopóki nie ustalimy lepszego rozwiązania".

- Mamy nadzieję, że uda nam się je znaleźć i będziemy pracowali nad tym, ale teraz wiemy, że mamy polisę ubezpieczeniową na wypadek niepowodzenia tych wysiłków - podkreślił.

Wcześniej brytyjska premier Theresa May powiedziała, że brytyjski rząd kolektywnie poparł przyjęcie proponowanego tekstu umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

- Kolektywna decyzja rządu jest taka, że rząd powinien zgodzić się na tę treść wersji roboczej umowy wyjścia i zarysu deklaracji politycznej. To decydujący krok, który pozwoli nam posunąć się naprzód i sfinalizować porozumienie w najbliższych dniach - ogłosiła.

Szefowa rządu zaznaczyła, że "głęboko wierzy", iż wypracowany tekst jest "najlepszym, co może być wynegocjowane". "Wybory przed nami były trudne, w szczególności w kwestii tzw. mechanizmu awaryjnego (ang. backstop) dotyczącego Irlandii Północnej" - przyznała.

"Wybór, jaki mieliśmy, to zawarcie tego porozumienia, które pozwala nam na odzyskanie kontroli i zbudowanie jaśniejszej przyszłości dla naszego kraju, lub powrót do punktu startowego, z większymi podziałami, niepewnością i porażką w zakresie zrealizowania woli wyrażonej w referendum" - powiedziała May.

Wielka Brytania powinna opuścić Unią Europejską 29 marca 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl