Litwa zapłaciła 28 mln euro kary za Możejki

By Algirdas at the Lithuanian language Wikipedia, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7821975

  

Litwa zapłaciła grzywnę w wysokości blisko 28 mln euro nałożoną przez Komisję Europejską za demontaż 19-kilometrowego odcinka torów na Łotwę, z których korzystał koncern Orlen Lietuva.

Jak poinformował rzecznik litewskiej państwowej spółki kolejowej Lietuvos Geleżinkeliai (LG) Mantas Dubauskas, pieniądze zostały wpłacone w piątek. Termin spłaty upływa w niedzielę, 7 stycznia.

LG zapowiedziały już wcześniej, że odwołają się od decyzji KE o nałożonej karze. Będą wnioskować o jej zmniejszenie, bądź anulowanie. Z takiej możliwości spółka może skorzystać w ciągu pół roku od nałożenia kary – do początku kwietnia.

Litewskie koleje poinformowały też, że do 2019 roku odbudują rozebrany odcinek torów z Możejek, gdzie się znajduje rafineria, do Renge na Łotwie. Szacuje się, że odbudowa będzie kosztowała 20 mln euro.

W 2008 r. LG, państwowa spółka kolejowa, podjęła decyzję o rozebraniu odcinka torów między Możejkami a Łotwą. Utrudniło to funkcjonowanie rafinerii Orlen Lietuva. Utraciła ona najbardziej rentowny szlak eksportowy dla swoich produktów i została zmuszona do korzystania z dłuższego odcinka litewskich kolei prowadzących do portu w Kłajpedzie.

W 2008 r. płocki koncern Orlen skierował w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej. W 2013 roku KE wszczęła postępowanie przeciw litewskiemu przewoźnikowi. W międzyczasie Orlen prowadził rozmowy z władzami Litwy, które miały rozwiązać ten logistyczny problem, ale nie przyniosło to rezultatu. W październiku 2017 r. KE nałożyła na litewskie koleje grzywnę w wysokości około 28 mln euro za łamanie przepisów ochrony konkurencji poprzez usunięcie odcinka torów łączącego Litwę z Łotwą.

W 2006 r. PKN Orlen kupił za 1,49 mld dol. od Jukosu 53,7 proc. akcji litewskiej spółki Mażeikiu Nafta, zarządzającej rafinerią w Możejkach, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył kolejne 30,66 proc. udziałów za ponad 852 mln dol. Po sfinalizowaniu sześć lat temu z rządem Litwy umowy kupna 10 proc. udziałów i wykupie udziałów od drobnych inwestorów płocki koncern posiada 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę na Orlen Lietuva.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oskarżony o korupcję Pinior walczy o... "wolne sądy". Były senator PO nieźle odpłynął!

Józef Pinior / fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

– Ta granica dzisiaj przez władzę została przekroczona. Oni nie mają już odwrotu. Następne, co nas czeka to fałszowane wybory i naga przemoc. Ale chcę to powiedzieć dzisiaj we Wrocławiu, w mieście wolności: nikt nie odbierze nam wolności, nikt nie odbierze nam naszych praw i rządów prawa – krzyczał we Wrocławiu oskarżony o korupcję były polityk PO.

Na początku lipca prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia ws. Józefa Piniora oskarżonego o popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Pinior został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy Tomasza G., biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Do popełnienia tego przestępstwa miało dojść w 2015 roku. Byłemu senatorowi grozi za to do 8 lat więzienia. O współudział w popełnieniu tego przestępstwa został oskarżony asystent senatora Jarosław Wardęga.

Pinior i jego asystent zostali również oskarżeni o przyjęcie w 2015 roku obietnicy korzyści majątkowej w postaci 20 tys. zł oraz przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie odpowiednio 6 tys. zł i 5 tys. zł od podejrzanych Albina M. i Krystiana S. PK poinformowała, że w zamian za te pieniądze oskarżeni podjęli się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływali się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Nie przeszkadzało to Piniorowi walczyć we Wrocławiu o... "wolne sądy", jednak chyba nieco odpłynął...

Ta granica dzisiaj przez władzę została przekroczona. Oni nie mają już odwrotu. Następne, co nas czeka to fałszowane wybory i naga przemoc. Ale chcę to powiedzieć dzisiaj we Wrocławiu, w mieście wolności: nikt nie odbierze nam wolności, nikt nie odbierze nam naszych praw i rządów prawa – krzyczał, a protestujący skandowali "nie ma zgody! nie ma zgody!".

Pinior mówił również, że "dzisiaj każde miasto, każdy dom, każdy sąd jest naszą barykadą. Każda polska rodzina, każda grupa obywatelska, każda grupa kobieca, jest naszą barykadą".

Jest barykadą polskiej wolności, obroną Polski prawa i naszych praw. Nie jesteśmy sami w tej walce! – wykrzykiwał.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl