Raport sporządzono w związku z nowelizacją ustawy o systemie oświaty. Sprecyzowano w niej, że przedszkolem publicznym jest placówka, która zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie ustalonym przez gminę, ale nie krótszym niż pięć godzin dziennie. Wprowadzono też zapis, że wysokość opłat za pobyt dzieci w przedszkolach przekraczający pięć godzin będą ustalały rady gmin. W efekcie część samorządów od września 2011 r. podniosła opłaty za przedszkola.
Według raportu opłaty najbardziej wzrosły w województwach łódzkim - średnio o 35,21 proc., i mazowieckim - o 30,71 proc., a najmniej w województwach opolskim - o 14,89 proc., i kujawsko-pomorskim - o 16,54 proc.
Najwyższy wzrost opłat odnotowano w Jaworznie w woj. śląskim - o 153,45 proc. Jak poinformowało PAP biuro prasowe Urzędu Miejskiego w Jaworznie wcześniej rodzice nie płacili za pobyt dziecka w przedszkolu, pokrywali tylko koszty wyżywienia i nieobowiązkowych zajęć dodatkowych. Obecnie za każdą dodatkową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu ponad pięć ustawowo bezpłatnych godzin rodzice muszą płacić 2 zł.
Według raportu opłaty za przedszkola wzrosły też znacznie m.in. w Grodzisku Wielkopolskim w woj. wielkopolskim (109,6 proc.), Piasecznie w woj. mazowieckim (97,5 proc.), Drawsku Pomorskim w woj. zachodniopomorskim (95,35 proc.), Trzebnicy w woj. dolnośląskim (93,8 proc.) i Brzezinach w woj. łódzkim (93,35 proc.).
Raport wskazuje też samorządy, w których opłaty za przedszkola po zmianie przepisów zmalały. Największe spadki - o 25,3 proc. - odnotowano w Żurominie w woj. mazowieckim, Rudzie Śląskiej w woj. śląskim - o 23,81 proc., i Wołowie w woj. dolnośląskim - o 13 proc.
Z raportu wynika, że są też samorządy, które nie zmieniły wysokości opłat. To m.in. Brodnica, Chełm. Radziejów, Parczew, Zielona Góra, Nowy Targ, Sopot, Jędrzejów, Busko-Zdrój, Starachowice, Szczytno, Międzychód i Wągrowiec.
- Nauka przedszkolna jest bardzo ważna, a utrudnianie dostępu do niej poprzez podnoszenie opłat rodzi nierówność - podkreślił kierownik Zakładu Ewaluacji i Studiów nad Edukacją na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego dr Ireneusz Białecki.
Jak zaznaczył, różne badania potwierdzają, że jeżeli chce się wyrównywać nierówności w dostępie do edukacji wyższych szczebli, to działania trzeba podjąć już w przedszkolu.
- Przedszkole to okres, w którym można kompensować nierówności środowiskowe, więc nie powinno być tak, że biedniejsi nie mogą tam wysyłać dzieci. Bardzo ważne są też odpowiednie programy w przedszkolu wyrównujące szanse dzieci ze wsi czy z rodzin gorzej wykształconych. I na pewno podniesienie opłat za przedszkole nierówności te może powiększać - powiedział. - Ja bym w takich sytuacjach może nawet te opłaty podniósł, ale zwolnił lub przyznał bony dzieciom z rodzin słabo zarabiających albo gorzej wykształconych - zaznaczył ekspert.
