Opozycja huczała i buczała. Brudziński szybko rozprawił się z „gabinetem cieni” - WIDEO

/ sejm.gov.pl (screenshot)

  

Sejmowe wystąpienie premier Beaty Szydło co rusz zakłócane było buczeniem i okrzykami z ław posłów opozycji, szczególnie Platformy Obywatelskiej. Z takim zachowaniem szybko rozprawił się prowadzący obrady wicemarszałek Joachim Brudziński.

Dziś w Sejmie ma odbyć się głosowanie nad wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Wniosek o wotum skierował klub Platformy Obywatelskiej. Jednak podczas dzisiejszego wystąpienia premier ten sam klub głośno huczał i buczał.

Na przeszkadzanie w wystąpieniu szefowej rządu zareagował wicemarszałek Brudziński. Po prostu odsunął pewne osoby... w cień, czyli tam, gdzie same wcześniej się umiejscowiły.

- Zwracam się z apelem do pana Grzegorza Schetyny, premiera w gabinecie cieni, aby wpłynął na swoich ministrów i wiceministrów w tymże gabinecie. Show panu kradną

  - powiedział Brudziński.

- Wiceminister spraw zagranicznych w gabinecie cieni jest nadpobudliwy, proszę wpłynąć, panie przewodniczący

- zwrócił się wicemarszałek, opisując zachowanie Sławomira Nitrasa z PO. 

Jak dotąd gabinet cieni pozostaje w cieniu bardzo głęboko i światło raczej prędko tam nie dotrze.

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Eurosceptycy urosną w siłę

/ hpgruesen

  

Dokładnie za rok, od 23 do 26 maja 2019 r., obywatele Unii Europejskiej w 27 krajach członkowskich wybiorą swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani nie ukrywa, że prawdopodobnie w przyszłym europarlamencie znajdzie się więcej eurosceptyków.

Na konferencji prasowej Tajani ogłosił początek odliczania 365 dni, które pozostały do kolejnych wyborów europejskich. W maju 2019 r. w powszechnych wyborach bezpośrednich zostanie wybranych 705 posłów do Parlamentu Europejskiego oraz - jak podkreśla europarlament - pośrednio przewodniczący Komisji Europejskiej.

"Następne wybory europejskie będą niewątpliwie bitwą nie tylko między tradycyjnymi partiami prawicy, lewicy i centrum, ale także między tymi, którzy wierzą w korzyści płynące z dalszej współpracy i integracji na szczeblu Unii Europejskiej, a tymi, którzy chcieliby zdemontować wszystko, co zostało osiągnięte w ciągu ostatnich 70 lat”

- powiedział Tajani.

Przyznał jednocześnie, że prawdopodobnie w następnym Parlamencie Europejskim znajdzie się więcej parlamentarzystów, którzy są eurosceptykami. "Musimy jednak pracować ciężko w najbliższym roku, żeby utorować drogę dla europarlamentu, który będzie proeuropejski. Problemem nie jest to, że te partie istnieją, ale fakt, że wielu Europejczyków chce głosować na ugrupowania eurosceptyczne" - powiedział. Jak dodał, receptą na ten problem może być zbliżenie się polityków do obywateli, dialog i debata z mieszkańcami Unii Europejskiej oraz ograniczenie biurokracji.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl