Negujący Holokaust zwolennik rasizmu z zakazem wjazdu do Schengen. Wnioskowały o to polskie władze

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/jackmac34

  

W ostatnim czasie szef Urzędu ds. Cudzoziemców wydał na wniosek polskich władz 5-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen dla Richarda Spencera - wynika z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do resortu spraw zagranicznych.

Jak dowiedziała się PAP, o wydanie zakazu wnioskowały do szefa Urzędu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz resort dyplomacji. Richard B. Spencer to założyciel think tanku National Policy Institute, utożsamianego z rasistowskim "białym nacjonalizmem". 39-letni Amerykanin w 2014 roku został deportowany z Węgier i przez 3 lata automatycznie miał zakaz wjazdu do krajów strefy Schengen.

Spencer miał przyjechać do Polski na zaproszenie tworzonego przez środowiska nacjonalistyczne Kongresu Narodowo-Społecznego, by wziąć udział w seminarium towarzyszącym tegorocznym obchodom Święta Niepodległości. Sprzeciw wobec jego wizyty wyraziło MSZ.

- Jako kraj będący jedną z największych ofiar nazizmu podzielamy stanowisko, iż koncepcje propagowane przez pana Spencera i jego zwolenników mogą być zagrożeniem dla wszystkich, którym bliskie są wartości praw człowieka i demokracji oraz stoją w sprzeczności z porządkiem prawnym RP

 - podkreślono w oświadczeniu resortu.

Opinię, iż Spencer, jako "osoba, która szkaluje Polskę" oraz "zaprzecza Holokaustowi", nie powinien publicznie występować, szczególnie w Polsce, wyraził także szef dyplomacji Witold Waszczykowski.

Ostatecznie Amerykanin zrezygnował z przyjazdu do Polski. Amerykańskim mediom tłumaczył, że nie chce ryzykować kolejnego zakazu wjazdu do Schengen.

Według informacji UdsC do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest niepożądany wpisanych jest obecnie ok. 18 tys. osób. "Są to głównie obywatele: Ukrainy (13 tys. osób), Rosji (1,3 tys.), Białorusi (1 tys.), Wietnamu (0,5 tys.) oraz Syrii (0,2 tys.)" - przekazał rzecznik Urzędu Jakub Dudziak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Naklejki „Gazety Polskiej” nie łamią prawa – opinia Ordo Iuris przekazana sądowi

/ Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

Naklejki wyrażające sprzeciw wobec ideologii ruchu LGBT, będące dodatkiem do jednego z lipcowych wydań „Gazety Polskiej”, cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników. Zostały one jednak wycofane z dystrybucji przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrzy zażalenie wydawcy czasopisma na to postanowienie. Instytut Ordo Iuris przygotował w tej sprawie opinię „amicus curiae”, która została przekazana sądowi.

Postanowieniem z 24 lipca Sąd Okręgowy nakazał wycofanie z dystrybucji naklejki na wniosek Bartosza Staszewskiego – organizatora manifestacji ruchu LGBT w Lublinie.

Zdaniem wnioskodawcy, dodatek do czasopisma miał naruszać jego dobra osobiste. Tydzień po wydaniu postanowienia wydawca „Gazety Polskiej” złożył zażalenie.

W połowie września Instytut Ordo Iuris poinformował o opieszałości Sądu Okręgowego, który długo nie przekazywał zażalenia do sądu II instancji. Postanowienie o wycofaniu z dystrybucji naklejki zostało wydane 2 dni po wpłynięciu wniosku w tej sprawie. Zażalenie na to postanowienie zostanie rozpatrzone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie po ponad 2 miesiącach od złożenia zażalenia.

Instytut Ordo Iuris przesłał w tej sprawie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie opinię „amicus curiae” (przyjaciela sądu). Zdaniem ekspertów Instytutu wydawca „Gazety Polskiej” działał w ramach konstytucyjnie gwarantowanej wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, a publikacja naklejki objęta jest fundamentalną z perspektywy praw człowieka wolnością wyrażania swoich poglądów, w tym poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych i społecznych (odpowiednio art. 14 i 54 Konstytucji RP).

„Działania wydawcy «Gazety Polskiej» w postaci publikacji naklejki stanowiły wykonanie przysługującego mu prawa wyrażania poglądów i miały na celu realizację społecznie uzasadnionego interesu. Jako takie korzystają w pełni z ochrony prawnej. Ufam, że argumenty przedstawione sądowi w opinii «amicus curiae» przyczynią się do wydania rozstrzygnięcia, w którym sąd stanie po stronie wolności słowa i wolności wyrażania swoich poglądów, szczególnie w debacie publicznej nad istotnymi dla społeczeństwa kwestiami”

– mówi Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Ordo Iuris


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl