Oni wesprą żeglugę na Odrze

/ HerKle

  

Utworzenie Komisji Odrzańskiej do spraw zarządzania i zagospodarowania rzeki Odry zapowiedziano w czwartek po międzynarodowej konferencji regionalnej we Wrocławiu. Głównym celem będzie przywrócenie IV klasy żeglowności oraz gospodarcze wykorzystanie Odry.

Międzynarodowe spotkanie „Konferencja na rzecz Odry” odbyło się w czwartek we Wrocławiu z inicjatywy wojewody dolnośląskiego Pawła Hreniaka, pod patronatem Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, we współpracy z Unią Izb Łaby i Odry, Urzędem Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, Politechniką Wrocławską oraz wojewodami zachodniopomorskim, lubuskim i opolskim. Uczestniczyli w nim również przedstawiciele niemieckich krajów związkowych oraz Kraju Morawsko-Śląskiego z Czech.

„W dyskusji padły zdecydowane głosy poparcia dla wspólnych działań politycznych i gospodarczych na rzecz doprowadzenie wód Odry do IV klasy żeglowności. Będzie to miało wpływ na rozwój rzeki oraz jej wykorzystanie”

- powiedziała na konferencji prasowej Anna Moskwa, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Wiceminister zapowiedziała, że celem jest przystąpienie do utworzenia Komisji Odrzańskiej, która zajęłaby się zarządzaniem Odrą w każdym aspekcie, m.in. gospodarczym, ekologicznym, turystycznym.

„Takie zarządy istnieją na wielu rzekach. Na razie zastanawiamy się nad formułą działania tej komisji. Trudno obecnie określić, kiedy mogłaby ona zostać powołana”

- dodała.

Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak przypomniał, że rząd inwestuje wiele pieniędzy w poprawę żeglowności na Odrze i w rozwój żeglugi.

„Kilka dni temu podpisano umowę o budowie stopnia wodnego z Brzegu Dolnym, kończy się budowa stopnia w Malczycach. Tworzymy we Wrocławiu szkołę dla marynarzy żeglugi śródlądowej. Rozmawiamy z partnerami regionalnymi z Czech i Niemiec, ale niezbędne są rozmowy i decyzje na szczeblu centralnym pomiędzy rządami”

- powiedział Hreniak.

Na początku listopada we Wrocławiu odbyło się pierwsze spotkanie z samorządowcami, z którymi resort rozpoczął konsultacje związane z modernizacją Odrzańskiej Drogi Wodnej (ODW).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl