Wytoczyć proces Verhofstadtowi za haniebne słowa o Marszu Niepodległości!

Guy Verhofstadt / By Martin Kraft, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=31063997

Oczekiwałbym, żeby Polska Fundacja Narodowa wytoczyła w pilnym trybie proces szefowi liberałów w PE Guyowi Verhofstadtowi za słowa o faszystach na Marszu Niepodległości - powiedział dziś w radiowej Trójce wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński.

Odniósł się on do środowej debaty w PE, podczas której eurodeputowani reprezentujący większość frakcji wzywali polskie władze do respektowania wartości UE. Wiceszef KE Frans Timmermans powtórzył, że Warszawa powinna przywrócić niezawisłość i legitymację Trybunału Konstytucyjnego. Europosłowie PiS na znak sprzeciwu opuścili salę. W dokumencie znalazł się też apel PE do polskiego rządu, by potępił "ksenofobiczny i faszystowski" Marsz Niepodległości.

Podczas debaty w PE lider liberałów mówił o wydarzeniach związanych z obchodami 11 listopada w Polsce.

Na ulice Warszawy wyszły tysiące faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie

- argumentował Guy Verhofstadt.

Brudziński podkreślił, że osobiście najbardziej oburzyły go słowa Guya Verhofstadta, o tym, że 11 listopada "na ulice Warszawy wyszło kilka tysięcy faszystów".

Człowiek, żeby nie powiedzieć facet, pasiony pieniędzmi kremlowskiego Gazpromu - dzisiaj się właśnie dowiedziałem, że Verhofstadt zarabia u putinowskich oligarchów - człowiek, który obraża kraj, który poniósł największe straty z rąk niemieckich nazistów, kraj, z którego wywodzi się najwięcej spośród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, który obraża również moich przyjaciół, biorących udział w Marszu Niepodległości, powinien tak dostać po kieszeni, żeby mu nawet te kremlowskie ruble...

- podkreślił Brudziński.

Jego zdaniem Polska powinna być w tej sprawie "bardziej asertywna".

Oczekiwałbym, żeby powołana do tego Polska Fundacja Narodowa wytoczyła w pilnym trybie procesy takim żałosnym kreaturom, jak wspomniany Verhofstadt

- zaapelował wicemarszałek Sejmu.

Czytaj też: Verhofstadt judzi przeciw Polsce. A lemingi? Wniebowzięte

Wicemarszałek odniósł się też do słów lidera klubu Kukiz '15 Pawła Kukiza, który o postawie posłów PO podczas debaty w PE napisał na Facebooku:

Powiem wam jedno, kapusie platformiane - Hańba Wam! Sprawy polskie załatwia się w Polsce; skoro nie potraficie - won z Polski.

Nie jestem piosenkarzem rokowym, showmanem, więc pewnie bym takich słów nie użył. Oczywiście, trudno... to i tak są stosunkowo łagodne słowa wobec tych, które padają na różnego rodzaju portalach społecznościowych

- zaznaczył Brudziński.

Wyraził nadzieję, iż europosłowie PO odczują konsekwencje swojej postawy przy okazji najbliższych wyborów do PE.

Polacy na wiele sobie pozwolą, naprawdę na wiele, ale stawanie ramię w ramię ze wspomnianym Verhofstadtem przez (Janusza) Lewandowskiego, przez (Michała) Boniego, i takie atakowanie własnego państwa... Ja mógłbym cynicznie powiedzieć, że z punktu widzenia takiego taktycznego, to mogę być nawet wdzięczny Lewandowskiemu i Piterze, bo jak sądzę odczują to bardzo w najbliższych wyborach

- oświadczył Brudziński.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ostra rozmowa telefoniczna prezydentów USA i Meksyku

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto / By PresidenciaMX 2012-2018 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26225206

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto odwołał wizytę, którą miał wkrótce złożyć Donaldowi Trumpowi. Decyzję podjął po ostrej rozmowie telefonicznej, w której prezydent USA obstawał przy budowie muru na granicy z Meksykiem - podał dziś dziennik "Excelsior".

Prezydent Trump w dalszym ciągu nalegał w dyskusji telefonicznej na budowę muru, podczas gdy prezydent Meksyku stanowczo ją odrzucał

- informuje meksykańska gazeta.

Wobec braku ze strony Donalda Trumpa zgody na nieporuszanie sprawy muru, która była przedmiotem sporu i przerwania (po 50 minutach) rozmowy, prezydent Meksyku podjął decyzję odwołania swej wizyty, aby uniknąć zawstydzającej publicznie sytuacji

- wyjaśnia czołowy meksykański dziennik, powołując się na wysokiego rangą urzędnika administracji krajowej.

Twierdził on, że podczas rozmowy Trump "stracił panowanie nad sobą", podczas gdy cytowany przez "Excelsior" anonimowy przedstawiciel administracji USA miał oświadczyć, że prezydent USA był rozmową "rozczarowany i poirytowany".

Według piątkowego "The Washington Post" do "zamrożenia" planowanej na koniec lutego bądź początek marca wizyty meksykańskiego prezydenta w Waszyngtonie doszło z powodu nowej dyskusji między obu politykami spowodowanej naleganiami w sprawie wzniesienia muru ze strony Trumpa, który publicznie obiecał, że zmusi Meksyk do pokrycia kosztów jego budowy.

Trumpa miały szczególnie zdenerwować nalegania meksykańskiego prezydenta, aby publicznie wycofał się z tej obietnicy.

Według CNN rozmowa obu prezydentów była "w mniejszym stopniu nacechowana wrogością" niż ta z poprzedniego roku, ale nie dała rezultatów.

W tej sytuacji - podsumowuje CNN - uznano, że ewentualne spotkanie byłoby "niezręczne i bezproduktywne".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl