Oficjalne statystyki podają niższe wzrosty. Według raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej od początku roku do września ryby zdrożały średnio o 10 proc. Zdaniem analityków w końcówce roku mogą jednak podskoczyć o dalsze kilkanaście procent. O ile zatem faktycznie zdrożały ryby, dowiemy się z przyszłorocznych statystyk. Wcześniej odczujemy to we własnych portfelach.
Z powodu drożyzny Polacy z roku na rok zjadają coraz mniej ryb i przetworów rybnych – nieco ponad 5 kg. W Wigilię trudno jednak odmówić sobie karpia. Podczas wieczerzy wigilijnej spożywamy prawie całą jego krajową produkcję, tj. 15 mln kg, czyli na osobę przypada pół kilograma.
Mimo ogromnego rynku zbytu z roku na rok spada wielkość produkcji karpia, bo dla hodowców jest ona coraz mniej opłacalna ze względu na ogromne koszty hodowli i pasz zbożowych.
