Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Moskwa dziękuje Sikorskiemu

Dzień po podpisaniu polsko-rosyjskiej umowy o małym ruchu granicznym z Kaliningradem rosyjski minister obrony oświadcza, że Polska zagraża Rosji.

Autor:

Dzień po podpisaniu polsko-rosyjskiej umowy o małym ruchu granicznym z Kaliningradem rosyjski minister obrony oświadcza, że Polska zagraża Rosji. A w Kaliningradzie mogą się pojawić wycelowane w nas rakiety.

- Jeśli tylko w Polsce pojawią się jakieś elementy (amerykańskiej) obrony antyrakietowej, to my podejmiemy adekwatne środki w odpowiedzi - zapowiedział Anatolij Serdiukow w rządowej „Rossijskoj Gazietie”. - Rosja nie może dopuścić do naruszenia strategicznej równowagi,  do czego doprowadzą działania naszych zachodnich partnerów - dodał z przekąsem. Zapowiedział, że umieszczaniu elementów obrony w Polsce będzie towarzyszyło rozlokowanie  w obwodzie kaliningradzkim baterii rakiet Iskander. Mają one zasięg do 500 km i mogą przenosić głowice jądrowe. Dodatkowo mogą się tutaj pojawić nowe rosyjskie rakiety przeciwlotnicze S-400, które trafiałyby cele nad Warszawą.

Przyjazd iskanderów do Kaliningradu zapowiadał już 23 listopada prezydent Miedwiediew - również jako odpowiedź na obronę antyrakietową. Rosyjscy eksperci wskazywali jednak na mały problem: Rosja na razie nie ma wystarczającej liczby iskanderów, by rozsyłać je po wszystkich zakątkach. Z S-400 jest jeszcze gorzej, dopiero są testowane na poligonach i nie wiadomo, jak długo to potrwa.

Jednocześnie w Moskwie dowódca rosyjskich strategicznych wojsk rakietowych generał Siergiej Karakajew ogłosił, że Rosja będzie miała jeszcze lepsze rakiety strategiczne. Takie, których amerykańska obrona nie będzie w stanie zestrzelić. Według generała będą one lawirowały już od momentu wystrzelenia, uniemożliwiając namierzenie. Jest tylko mały drobiazg: pojawią się najwcześniej w 2015 r. Na razie rosyjska armia nie może sobie dać rady z testowaną od kilku lat inną rakietą (dla okrętów podwodnych) Buławą, która nijak nie chce trafiać w cel. Przy okazji Karakajew potwierdził, że obecnie rosyjskie rakiety strategiczne nie są wycelowane w żaden konkretny cel. Ale wprowadzenie odpowiednich namiarów do systemu sterowania rakietami to w razie zagrożenia kwestia minut.

Cały tekst ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennej"


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat