Hakerzy z Kremla wykradli tajemnice amerykańskiego rządu

/ FLICKR/IVAN DAVID GOMEZ ARCE/CC BY 2.0

  

Hakerzy związani z rządem Rosji wykradli z systemu komputerowego amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (NSA) dane o cyberobronie. O włamaniu rosyjskich hakerów poinformował wczoraj portal internetowy dziennika "Wall Street Journal.

Rosyjskim hakerom udało się dostać do systemu komputerowego NSA już w 2015 r., jednak kradzież tajnych folderów została wykryta przez tę agencję dopiero na wiosnę tego roku i do tej pory nie została ujawniona społeczeństwu – podkreślają dziennikarze "WSJ".

Włamanie kremlowskich hakerów do systemu supertajnej NSA specjalizującej się w wywiadzie satelitarnym i elektronicznym zdaniem ekspertów jest najpoważniejszym przypadkiem wykradzenia tajemnic amerykańskiego rządu w ostatnich latach.

Rosyjskim cyberwłamywaczom udało się wykraść nie tylko dane dotyczące cyberobrony USA, ale także informacje o metodach stosowanych przez NSA w inwigilacji systemów informatycznych obcych państw.

Kradzież tych informacji pozwoliła Moskwie na penetrację amerykańskich systemów informatycznych oraz na wzmocnienie obrony swoich własnych systemów przed analogicznymi próbami amerykańskiego wywiadu.

Zdaniem ekspertów cytowanych przez portal "WSJ" rosyjskim hakerom udało się wykraść cybernetyczne tajemnice władz amerykańskich poprzez wykorzystanie programu antywirusowego rosyjskiej firmy Kaspersky Lab w charakterze "tylnych drzwi" do komputera prywatnej firmy pracującej na zlecenie NSA.

W komputerze firmy, będącej podwykonawcą zleceń NSA, znajdowały się - co było pogwałceniem regulacji rządu USA w tej dziedzinie - foldery z tajemnicami metod obrony i kontrwywiadu cybernetycznego.

Rosyjscy hakerzy rozpoznali i skopiowali wśród innych danych foldery z tajemnicami władz amerykańskich.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Będzie krzyk! Jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. ułaskawienia Mariusza Kamińskiego

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Nieuwzględnienie w przepisach prezydenckiego aktu łaski jako powodu niedopuszczalności dalszego prowadzenia postępowania karnego jest niekonstytucyjne - orzekł dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. Sprawę skierował do TK prokurator generalny Zbigniew Ziobro. To ostateczny koniec wątpliwości w kwestii ułaskawienia Mariusza Kamińskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę przed uprawomocnieniem się orzeczenia ws. byłego szefa CBA.

Wniosek prokuratora generalnego wpłynął do Trybunału Konstytucyjnego nieco ponad miesiąc po uchwale Sądu Najwyższego, który pod koniec maja 2017 r. uznał, że prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych. Rozstrzygnięcie, które zapadło w Sądzie Najwyższym, miało związek z ułaskawieniem Mariusza Kamińskiego. Prezydent Andrzej Duda podjął w listopadzie 2015 r. taką decyzję, mimo iż Kamiński, nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Problem prawny dotyczy w związku z tym m.in. możliwości kasacji od umorzenia przez sąd sprawy wobec podsądnego, w przypadku zastosowania wobec niego aktu łaski przez prezydenta.

Trybunał uznał dzisiaj, że przepisy odnoszące się do postępowań karnych są niekonstytucyjne "w zakresie, w jakim nie czynią aktu abolicji indywidualnej negatywną przesłanką prowadzenia postępowania".

TK rozpoznał sprawę w składzie pięciu sędziów. Zdanie odrębne do wyroku zgłosił sędzia Leon Kieres.

Prokurator generalny, uzasadniając swój wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z 30 czerwca 2017 r., napisał m.in., że "zastosowanie prawa łaski przez Prezydenta RP zobowiązuje sąd do zakończenia postępowania, i to niezależnie od etapu, na jakim się ono znajduje". "Prezydenckie akty łaski są też ostateczne, trwałe i niewzruszalne, ich istotą jest brak nadzoru nad ich wykonywaniem" - argumentował.

Zgodnie z przepisem Kodeksu postępowania karnego, którym zajmował się Trybunał Konstytucyjny, "nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza", gdy np. czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia, ustawa stanowi, że sprawca nie podlega karze, oskarżony zmarł, nastąpiło przedawnienie karalności lub "zachodzi inna okoliczność wyłączająca ściganie". Jak wskazano we wniosku Prokuratora Generalnego, obecnie organy prowadzące postępowanie, w sytuacji zastosowania aktu łaski, mogą umorzyć to postępowanie jedynie na podstawie zapisu o "innej okoliczności".

"Akt łaski jest bezwzględną negatywną przesłaną procesową, czyli taką przeszkodą prawną, która nigdy nie może być usunięta. W razie jej zaistnienia niemożliwe jest kontynuowanie postępowania karnego, postępowania w sprawie o wykroczenie lub postępowania karnego wykonawczego. Bezwzględnej przesłanki procesowej nie można natomiast domniemywać, musi być ona jednoznaczna w swej treści i wyrażona wprost w przepisach rangi ustawowej"

- podkreślał prokurator generalny. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl