ZDJĘCIA z Donbasu. Wciąż łamane są porozumienia

/ twitter.com/OSCE_SMM

Strony konfliktu między ukraińskim siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy nadal łamią porozumienia o rozejmie i nie wycofują ciężkiego uzbrojenia – oświadczył dziś wiceszef misji OBWE Alexander Hug.

W ostatnim tygodniu w Donbasie intensywność wzajemnych ataków wzrosła o 25 procent – powiedział Hug na konferencji prasowej w Kijowie.

OBWE odnotowała 25-procentowy wzrost liczby naruszeń porozumień; ogółem było ich 2400 wzdłuż całej linii rozgraniczenia, co oznacza, że ustalenia o rozejmie nie są przestrzegane. Strony używały moździerzy, artylerii, karabinów i ciężkich karabinów maszynowych

– wskazał.

Wbrew porozumieniom w strefie konfliktu nadal znajduje się ciężkie uzbrojenie, które powinno być stamtąd wycofane.

Zauważyliśmy w ciągu tygodnia 69 przypadków rozmieszczenia uzbrojenia na linii rozgraniczenia; 14 przypadków po stronie kontrolowanej przez Kijów i 55 po stronie, której Ukraina nie kontroluje" (na obszarach zajmowanych przez separatystów)

– powiedział przedstawiciel OBWE.

Hug po raz kolejny przypomniał, że od początku roku w wyniku działań bojowych w Donbasie zginęło 68 cywilów, a rannych zostało 320. Konflikt na wschodzie Ukrainy ciągnie się od wiosny 2014 roku.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opozycja w totalnej rozsypce. Skaczą sobie do oczu z byle powodu. O co poszło tym razem?

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Spore zamieszanie w szeregach Platformy Obywatelskiej wywołała zapowiedź ewentualnego startu Jacka Wojciechowicza jako kandydata niezależnego na prezydenta Warszawy. Wojciechowicz to były wiceprezydent stolicy, który z Platformą rozstał się po ostrej krytyce władz partii. Schetynie oberwało się m.in. za „ograniczanie wewnętrznej demokracji i brak dyskusji programowej”. Nic dziwnego, że deklaracja Wojciechowicza o rozważeniu startu w wyborach wywołała w PO skrajne emocje. Sławomir Neumann stwierdził nawet wprost, że to „bzdura”, a ewentualny start byłego partyjnego kolegi w wyborach... „byłby absurdalny”.

Wojciechowicz poinformował, że zdecydował się wystąpić z Platformy Obywatelskiej. Jako powód podał nieumiejętność przeciwstawienia się PiS i sposób sprawowania władzy w partii: ograniczanie wewnętrznej demokracji i brak dyskusji programowej.

„Platforma Grzegorza Schetyny nie jest moją partią” – oświadczył Wojciechowicz, który był I zastępcą prezydenta Warszawy w latach 2006-16.

Z kolei w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Wojciechowicz zasugerował, że nie wyklucza startu jako kandydat niezależny w wyborach na prezydenta Warszawy. Dopytywany odparł, że byłoby to „zderzenie z walcem”, a w zasadzie „z dwoma walcami, bo drugim walcem jest PiS”.

- Jeżeli chce się w pojedynkę odwrócić tendencję w Warszawie, która jest utrwalane przez kilkanaście lat, to jest bardzo trudne. Chociaż dla Warszawy to jedyne rozwiązanie - powiedział.

Wojciechowicz przekonywał też, że w PO nie ma mowy o demokracji, od przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny „zależy praktycznie wszystko”, a ostatnie wybory wewnętrzne w partii „były ustawione”.

Na reakcję ze strony byłych już kolegów z Platformy nie trzeba było długo czekać. Zarzuty Wojciechowicza pod adresem władz PO Sławomir Neumann ocenił jako „bzdurę”.

- Nie ma takich rzeczy. Jeżeli ktoś wychodzi (z Platformy – przyp. red), dlatego że wybory wewnętrzne przegrywa i nie może się z tym pogodzić, że koleżanki i koledzy nie chcą go poprzeć, to oczywiście tworzy historię, że on jest ten jedyny sprawiedliwy - powiedział w radiowej Trójce Neumann.

Pomysł startu Wojciechowicza w wyborach samorządowych w Warszawie jako kandydata niezależnego również nie przysporzył mu sympatii w PO. Dla Neumanna ewentualny start w wyborach Wojciechowicza jest... „absurdalny”.

- To świadczy o złych intencjach tylko i wyłącznie. To będzie rozbijanie tej części demokratycznej opozycji – ocenił Neumann.

Wojciechowicz był aktywny w warszawskim samorządzie od 1997 r., był m.in, burmistrzem dzielnicy Wesoła. W grudniu 2006 został powołany na pierwszego zastępcę prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jako wiceprezydent odpowiadał za inwestycje. Z tego stanowiska został odwołany 8 września 2016 r., o czym zdecydował zarząd krajowy PO, rozwiązując także stołeczne struktury partii. Gronkiewicz-Waltz uzasadniała odwołanie „słabym wynikiem” inwestycji; podkreślała, że odwołanie nie miało związku z kwestią reprywatyzacji.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl