Nowa polsko-australijska kopalnia węgla

/ wpaczocha/pixabay.com

  

Australijska spółka zainwestuje w polskie górnictwo. Według jej zapewnień projekty, które będzie realizować w naszym kraju, będą najnowocześniejsze w całej Europie. Firma poszukiwawczo-wydobywcza Prairie Mining zamierza eksportować polski węgiel do krajów zachodnich, gdzie obecnie o ten surowiec coraz trudniej.

Sztandarowym projektem Australijczyków jest budowa kopalni Jan Karski w gminie Siedliszcze na Lubelszczyźnie. Inwestor obiecuje, że w tym dotkniętym sporym bezrobociem regionie powstanie dużo nowych miejsc pracy (szacuje się, że nawet 10 tys.). Budowa kopalni znalazła także aprobatę rządu, który uważa projekt za inicjatywę wartą wspierania. 

Nowa kopalnia w tym regionie leży w interesie publicznym, jest potrzebna mieszkańcom ziemi chełmskiej 
– powiedziała w czerwcu br. posłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek, która reprezentuje ten region.

Łączne nakłady inwestycyjne na budowę kopalni szacowane są na 632 mln dol. Jak oficjalnie informuje spółka, budowa ma być finansowana ze środków Prairie. Część z nich mają zapewnić partnerzy – China Coal oraz CD Capital. Kopalnia Jan Karski będzie nowoczesnym zakładem górniczym o wysokiej wydajności, wykorzystującym najnowsze technologie zarówno wydobycia, jak i przeróbki węgla, co pozwoli na dostarczenie klientom surowca o mniejszej zawartości popiołu oraz elastyczne dostosowanie produkcji do ich wymagań. 

Drugim przedsięwzięciem PM są prace nad projektem węglowym Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach w województwie śląskim. Projekt posiada 50-letnią koncesją wydobywczą, niezbędne przyłącza energetyczne, wodne oraz drogowe i kolejowe, a także pozwolenia środowiskowe. Szacowane zasoby węgla w Dębieńsku, (Coal Exploration Target), wynoszą 210-260 mln t. 

Australijczycy zapewniają, że wydobycie polskiego węgla będzie wyjątkowo rentowne i wypełni lukę w dostępności tego surowca na rynku, która dodatkowo w ciągu kilku najbliższych lat ma się jeszcze pogłębiać. Obecnie polskie firmy energetyczne zainwestowały w kopalnie, by zabezpieczyć sobie dostęp do własnych źródeł ich głównego surowca do produkcji energii i ciepła. Prairie Mining nie obawia się jednak, że będzie miała problem ze znalezieniem klientów na swój węgiel. PM chce odpowiedzieć na olbrzymie zapotrzebowanie na ten surowiec w całej Europie. W Czechach, po upadku OKD (jedynego producenta węgla kamiennego w Czechach) i w Niemczech, po zaprzestaniu wydobywania tam węgla kamiennego, produkt ten jest bowiem bardzo pożądany. Ponadto Wlk. Brytania, Węgry, Rumunia oraz Włochy w całości importują węgiel z innych rynków. 

Głównym produktem kopalń Jan Karski i Dębieńsko będzie wysokiej jakości węgiel koksujący (typu 34 i 35 – używany w produkcji stali). Ma to szczególne znaczenie wobec faktu, że surowiec ten znajduje się na liście surowców krytycznych dla gospodarki europejskiej, opracowanej przez Komisję Europejską. W 2016 r. aż ok. 85 proc. zużytego w Europie węgla koksującego pochodziło z importu z krajów spoza naszego kontynentu. Węgiel z kopalni Jan Karski i Dębieńsko może odwrócić ten trend, ponieważ australijska spółka będzie mogła go zaoferować po znacznie niższych cenach niż konkurencja. Dzięki nowoczesnym metodom wydobycia koszty produkcji w kopalni Jan Karski mają być na poziomie 25 dolarów za tonę, co pozwoli jej stać się najefektywniejszą kopalnią w Europie. Polska gospodarka może odnosić wymierne korzyści z eksportu węgla koksującego, który został uznany drugim strategicznym surowcem w Unii Europejskiej, a działające w Polsce huty zyskają pewność dostaw surowca po korzystnej cenie,  co zapewni ich konkurencyjność w Europie i na świecie. 

Sąsiadem kopalni Jan Karski będzie z resztą należąca do Enei LW Bogdanka, która wydobywa węgiel na skalę przemysłową od 1982 r. Jej przykład pokazuje, że Lubelskie Zagłębie Węglowe ma potencjał, aby na jego terenie powstało więcej nowoczesnych kopalni.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wniosek w trybie wyborczym przeciw PO

/ Platforma Obywatelska RP; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Wniosek w trybie wyborczym przeciwko Platformie Obywatelskiej wniósł do szczecińskiego sądu kandydat PiS na radnego miejskiego Dariusz Matecki. Chodzi o wpis na profilu zachodniopomorskiej PO, w którym Matecki został oskarżony o znęcanie się w szkole nad koleżanką - dziś znaną blogerką.

Kandydat PiS na radnego wniosek do szczecińskiego Sądu Okręgowego złożył po wpisie, który został opublikowany na profilu facebookowym zachodniopomorskiej PO 21 września.

Do wpisu dołączono grafikę z plakatem wyborczym Dariusza Mateckiego oraz zdjęciem Tamary Gonzalez Perea, blogerki modowej i prezenterki telewizyjnej, znanej jako "Macademian Girl". Grafika została opatrzona napisem: 

Uwaga damski bokser! Macademian Girl wyznaje, że ZNĘCANO SIĘ nad nią w szkole: "Jeden z prowodyrów jest dziś działaczem PiS i chce być radnym w Szczecinie!" To Dariusz Matecki ze sztabu wyborczego Patryka Jakiego.

"Platforma Obywatelska umieszcza coś takiego na swojej stronie, kłamie na mój temat (…) Dzisiaj będziemy pozywać Platformę Obywatelską za ten wpis"

– powiedział dziennikarzom Dariusz Matecki. "Nigdy w życiu nie uderzyłem kobiety, nigdy w życiu nawet nie zwyzywałem kobiety" – dodał.

Matecki podkreślił, że Tamara Gonzalez Perea to "koleżanka, z którą chodził do zerówki, do podstawówki, do gimnazjum i liceum". "Mając dziesięć lat, mieliśmy kłótnię, która zakończyła się przeprosinami. Nigdy tej dziewczyny nie uderzyłem" – zapewniał kandydat PiS.

"Złożyliśmy wniosek o wydanie orzeczenia w tzw. trybie wyborczym (…) Wskazaliśmy z wnioskodawcą, panem Dariuszem Mateckim, roszczenia z tego artykułu (art. 111 Kodeksu wyborczego), nie chcemy ich teraz wszystkich prezentować, bo jest to związane z przyjętą przez nas strategią procesową"

– powiedział radca prawny Piotr Regulski.

Matecki zapowiedział, że poza trybem wyborczym, będzie też "korzystał z prawa karnego oraz prawa cywilnego".

O sprawę zapytany został podczas konferencji Koalicji Obywatelskiej poseł PO Arkadiusz Marchewka. "Nie znam tego człowieka, proszę zapytać kobiety, która tak twierdzi, nie mnie" – powiedział Marchewka.

Jak poinformował Dariusz Matecki, rozprawa ma się odbyć w środę w szczecińskim Sądzie Okręgowym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl