Jak wyliczył RMF FM, po szczycie minister finansów Jacek Rostowski będzie musiał przygotować budżet bez uwzględniania pewnych dotychczas źródeł dochodu. Tusk zapowiedział bowiem, że pieniądze na bankrutujące rządy w Europie pochodzić będą z Narodowego Banku Polskiego, a to oznacza, że NBP przekaże do budżetu znacznie mniejszy zysk, niż zakładał resort finansów.
Więcej o tym, ile tak naprawdę Polskę będą kosztowały ustalenia szczytu - w jutrzejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"