Kim są Obywatele RP? Szef MSWiA nie ma wątpliwości: „To bojówka totalnej opozycji”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak nie ma najmniejszych wątpliwości, że działacze i sympatycy ruchu Obywatele RP robią wszystko, aby doprowadzić do awantury i zachowują się jak rasowa „bojówka totalnej opozycji”.

Na antenie Polskiego Radia minister Błaszczak był pytany o to, jak będzie przebiegać kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Szef MSWiA zapewnił, że „policja zapewni bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom tego zgromadzenia tak jak miesiąc temu”. Dodał, że zaangażowano w tym celu podobne „siły i środki” jak w przypadku poprzednich miesięcznic.


Błaszczak w „Sygnałach Dnia” mówił także, że Obywatele RP, którzy co miesiąc organizują kontrmanifestację „wypełniają hasło, które postawił lider PO Grzegorz Schetyna, że poprzez ulice będą atakować rząd”.

- Już od kilku miesięcy jest pewna grupa ludzi, którzy chcą odebrać prawo do zgromadzenia 10 dnia miesiąca, tym którzy od 88. miesięcy wspólnie się spotykają i modlą w intencji tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. To bardzo charakterystyczne, że Obywatele RP, ta grupa ludzi, taka bojówka totalnej opozycji, oni nie mówią o tym, że ktoś im odbiera prawo do manifestowania, do głoszenia poglądów. Oni chcą odebrać właśnie prawo nam, tym którzy się gromadzą od 88. miesięcy. To negatywne przesłanie. Oni mówią, że będą blokować, że nie pozwolą - mówił Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” na antenie radiowej „Jedynki”.

Szef MSWiA odniósł się również do zamontowanych barierkach na Krakowskim Przedmieściu. Według niego, takie zabezpieczenie służy zapewnieniu bezpieczeństwa.

- Póki jestem ministrem spraw wewnętrznych i administracji, nie dopuszczę do tego, żeby na polskich ulicach dochodziło do awantur - zadeklarował Błaszczak.

W czerwcu podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej kilkadziesiąt osób usiadło w poprzek jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki uczestnikom Marszu Pamięci. Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu.
Obywatele RP zapowiedzieli organizację kontrmanifestacji również 10 sierpnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polak oskarżony o związki z Papuasami

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Sylver Yagi/CC BY-SA 2.0

  

Proces Polaka Jakuba Fabiana S., oskarżonego w Indonezji o związki z papuaskimi separatystami, został przesunięty na styczeń ze względu na brak tłumacza - poinformowały indonezyjskie władze w poniedziałek. Tego dnia miała odbyć się pierwsza rozprawa. Datę rozpoczęcia procesu przesunięto na 8 stycznia.

"Została przesunięta, ponieważ nie mamy tłumacza indonezyjsko-francuskiego"

- oświadczył rzecznik lokalnej prokuratury Ricarda Arsenius. Dodał, że występują "problemy logistyczne".

Jakub Fabian S., który na co dzień mieszkał w Szwajcarii, został zatrzymany w sierpniu w miejscowości Wamena, w indonezyjskiej prowincji Papua, razem z czterema Papuasami, którzy mieli mieć przy sobie broń i byli powiązani z separatystami walczącymi o niepodległość Papui.

Zdaniem prokuratorów Polak pomagał Papuasom i miał im obiecywać dostarczenie broni. Oskarżony jest o udział w spisku będącym zagrożeniem dla państwa, za co grozi mu 20 lat więzienia.

Oskarżenia te Polak zdecydowanie odrzuca. Twierdzi, że jest podróżnikiem i nie zna ludzi, o związki z którymi oskarża go policja. Sprawa S. wywołuje wiele kontrowersji i nawet policja przyznaje, że jest mało prawdopodobne, by mógł on rzeczywiście dostarczać broń separatystom.

Władze Indonezji ograniczają zagranicznym dziennikarzom dostęp do dwóch najbardziej wysuniętych na wschód prowincji Papua i Papua Zachodnia, gdzie od dekad rozwijają się tendencje niepodległościowe.

W sierpniu pewnej Australijce, która w czasie podróży po Indonezji planowała wybrać się na festiwal w Papui, po przylocie na Bali zakazano wjazdu do kraju i deportowano ją, ponieważ indonezyjska armia zarejestrowała ją jako "tajną dziennikarkę". Dziesięć lat wcześniej kobieta pracowała dla anglojęzycznych gazet w Dżakarcie i przygotowywała podcasty dla australijskiego nadawcy państwowego.

Według broniącej praw człowieka organizacji Amnesty International indonezyjscy policjanci i żołnierze są odpowiedzialni za co najmniej 95 bezprawnych zabójstw w Papui od 2010 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl