„Kolejny cel Rosji: Białoruś”

Czołg T-80; By Vitaly V. Kuzmin - http://vitalykuzmin.net/?q=node/455 (cropped), CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20201820

redakcja

Kontakt z autorem

Kolejnym celem Rosji jest zajęcie Białorusi – oświadczył były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który dziś, w rocznicę rozpoczęcia gruzińsko-rosyjskiej wojny o Osetię Południową, uczestniczył w akcji protestacyjnej przed ambasadą Rosji w Wilnie.

Sądzę, że Rosja przygotowuje się do zajęcia i aneksji Białorusi

- powiedział w rozmowie z agencją BNS Saakaszwili. Jego zdaniem wojsko rosyjskie, które zostanie sprowadzone na Białoruś w ramach ćwiczeń Zapad 2017, pozostanie na Białorusi.

Otóż zagrożenie nie znikło. Ono rośnie

- powiedział były prezydent Gruzji.

Saakaszwili przebywał w Wilnie z krótką wizytą, podczas której w 9. rocznicę rozpoczęcia gruzińsko-rosyjskiej wojny o Osetię Południową z grupą około 50 osób uczestniczył w akcji protestacyjnej.

W jego ocenie kraje bałtyckie są teraz bezpieczniejsze niż przed kilkoma laty, gdyż – jak uważa - „NATO obecnie bardziej realistycznie ocenia zagrożenie ze strony Moskwy”. Saakaszwili dodał jednak, że „ciągle pozostaje ryzyko zdrady Zachodu”.

Saakaszwili poinformował, że teraz, gdy Ukraina pozbawiła go swego obywatelstwa, nie zamierza ubiegać się o obywatelstwo litewskie. Z propozycją rozważenia takiej możliwości przed kilkoma tygodniami wystąpił litewski eurodeputowany Petras Ausztreviczius.

Powinienem odzyskać swoje ukraińskie obywatelstwo. Zabrano mi je nielegalnie

- powiedział Saakaszwili.

Dodał, że obecnie ma paszport ukraiński i z nim podróżuje po Europie. Następnie zamierza wrócić do Kijowa i bronić swoich praw w sądzie.

Na Saakaszwilim, jednym z przywódców „rewolucji róż” i trzecim prezydencie Gruzji, ciążą zarzuty dotyczące między innymi stłumienia protestów w Tbilisi w 2007 roku i przekroczenia uprawnień. Polityk, który opuścił Gruzję w 2013 roku, odpiera te zarzuty jako motywowane politycznie.

Saakaszwili po złożeniu prezydentury w Gruzji - aby uniknąć procesów sądowych za nadużycia władzy - wyjechał z kraju najpierw do USA, a potem na Ukrainę, gdzie zaangażował się w tamtejszą politykę. W maju 2015 roku otrzymał ukraiński paszport i w tym samym czasie został gubernatorem obwodu odeskiego. Jednak stosunki między ukraińskim prezydentem Petro Poroszenką a Saakaszwilim pogorszyły się, gdy były prezydent Gruzji złożył urząd gubernatora, oskarżając prezydenta Ukrainy o popieranie klanów korupcyjnych. Pod koniec lipca Saakaszwili został przez Poroszenkę pozbawiony ukraińskiego obywatelstwa - jedynego, jakie miał.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Putin dziękował Trumpowi. Amerykanie…

Putin dziękował Trumpowi. Amerykanie…

Kraków: Tłumy wzięły udział w wigilii na…

Kraków: Tłumy wzięły udział w wigilii na…

Stolica dusi się w smogu

Stolica dusi się w smogu

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum Kalwarii Zebrzydowskiej

/ Tomasz Baluś/Facebook

Pomnik stojący na rynku w Kalwarii Zebrzydowskiej (Małopolskie), który zdaniem IPN propagował komunizm, został zdemontowany – poinformował dziś Tomasz Baluś z kalwaryjskiego magistratu. Monument został ustawiony w 1962 r. w 20-lecie powstania PPR.

Na kamiennym obelisku pierwotnie znajdował się napis "Cześć i chwała bojownikom poległym w walce o Polskę Ludową. Społeczeństwo ziemi wadowickiej". W 1985 r. inskrypcja została usunięta. Na bocznej ścianie pomnika umieszczono natomiast tablicę: "Za udział mieszkańców w walkach partyzanckich z okupantem niemieckim Rada Państwa PRL uchwałą z dnia 16 października 1985 r. nadała miastu Kalwaria Zebrzydowska Krzyż Partyzancki”

– podał Baluś.

Obowiązek likwidacji reliktów PRL nałożyła na gminy ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności. O usunięcie monumentu zabiegał m.in. mieszkaniec Kalwarii Zebrzydowskiej Jerzy Rojek, który w ub.r. złożył w tej sprawie wniosek na sesji miejscowej rady; wsparł go IPN. Ostatecznie stało się to w sobotę.

Tomasz Baluś poinformował, że zdemontowany obelisk nie zostanie zniszczony. Trafi do Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej.

Tablica z niego zostanie w mieście jako pamiątka i zostanie przekazana do zbiorów Towarzystwa Miłośników Kalwarii Zebrzydowskiej

– dodał.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl