niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22 czerwca 2017

Sasin: to absolutnie wstrząsająca informacja

Dodano: 30.08.2011 [14:41]
Informacja „Gazety Polskiej” o wprowadzeniu danych śp. Lecha Kaczyńskiego do bazy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zbulwersowała byłego zastępcę szefa prezydenckiej kancelarii oraz posłów z sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Nie mają oni wątpliwości, że sprawą powinna zająć się prokuratura. Czekają też na wyjaśnienia ABW.

Minister Jacek Sasin w rozmowie z portalem Niezalezna.pl nie ukrywał zdenerwowania.

- Materiał, który „Gazeta Polska” zdobyła, jest absolutnie wstrząsający. Przeczytałem artykuł i nie mogę się uspokoić To jest ukoronowanie tych wszystkich działań, które rząd Donalda Tuska prowadził przeciwko panu prezydentowi. Pokazuje, że nie cofano się absolutnie przed niczym – mówi zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – To niestety pokazuje obraz naszego państwa, które obecnie nie odbiega właściwie od Rosji czy Białorusi. Oczekuję stanowiska premiera w tej sprawie. To jest zbyt poważna sprawa, żeby rząd milczał. Nie interesują już mnie wypowiedzi pana Bondaryka, który jest osobą absolutnie niewiarygodną. Donald Tusk powinien wyjaśnić, na czyje polecenie ABW takie działania wobec prezydenta podejmowała. Wątpię, aby Agencja zrobiła to samowolnie. Mówimy przecież o inwigilacji głowy państwa.

- Nie miałem wiedzy o tym fakcie. Pierwsze słyszę o takim dokumencie i nie ukrywam, że jestem bardzo zdziwiony – mówi portalowi Niezależna.pl poseł PiS Jarosław Zieliński, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

– To wymaga natychmiastowego wyjaśnienia. Komisja służb specjalnych musi zażądać wyjaśnień od szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jeżeli jest to prawda, prokuratura powinna z urzędu wszcząć śledztwo. Dziwiłem się, że odmówiono wszczęcia postępowania w sprawie wcześniejszego podejrzenia o inwigilację śp. prezydenta. Już wtedy mówiłem, że ABW przekroczyła swoje uprawnienia. Pamiętać trzeba, że kierownictwo Agencji wielokrotnie zapewniało o braku jakichkolwiek działań wobec Lecha Kaczyńskiego – dodaje poseł Zieliński, według którego informacje „Gazety Polskiej” stawiają w bardzo złym świetle szefa ABW Krzysztofa Bondaryka.

Zbulwersowany jest również poseł Marek Opioła, także członek speckomisji.

- Dzisiaj jest jej posiedzenie i będziemy żądać wyjaśnień od szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Fakt opisywany przez „Gazetę Polską” jest bardzo bulwersujący. Chcę przede wszystkim zapytać szefa ABW, kto wprowadził do bazy dane śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i dlaczego to zrobił? - mówi poseł Opioła, którego pytaliśmy również o wcześniejsze zapewnienia kierownictwa ABW, że wobec Lecha Kaczyńskiego nie prowadzono żadnych działań. Dopytywaliśmy, czy generał Krzysztof Bondaryk nie miał wiedzy, co się dzieje w kierowanej przez niego Agencji, czy może kłamał. - To jest właśnie sprawa, którą trzeba jednoznacznie wyjaśnić. Sprawdzić procedury w Centrum Antyterrorystycznym - teraz bezpośrednio podlegającym pod szefa ABW. To jest kluczowe pytanie, ale dziś nie potrafię na nie odpowiedzieć. Wierzę, że zrobi to pan Bondaryk. I to bardzo szybko, bo „Gazeta Polska” pokazuje twarde dowody.


Autor: 
gb
Źródło: 
Niezależna.pl
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl