Pokaz "Żołnierzy wyklętych" w Łomiankach

  

Pokaz filmu dokumentalnego „Żołnierze Wyklęci” połączony ze spotkaniem z ppor. Leszkiem Mroczkowskim, żołnierzem WIN, więźniem stalinowskim, działaczem opozycji niepodległościowej, zgromadził dużą publiczność w sali widowiskowej ICDS w Łomiankach.

Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie „Solidarność Walcząca” – Oddział Warszawa, wraz ze Stowarzyszeniem Młodzieżowa Grupa AK „Kampinos” przy pomocy działaczy koła PiS i Klubu Gazety Polskiej w Łomiankach oraz dzięki życzliwości Burmistrza Łomianek.

Wydarzenie to, na które przybyło liczne grono mieszkańców, otworzył Pan Paweł Kołkiewicz („Solidarność Walcząca”) wykładem dotyczącym historii powstania i działania polskiego, powojennego, zbrojnego ruchu niepodległościowego od roku 1944 aż do śmierci ostatniego „żołnierza wyklętego”. Wykład stworzył bardzo ważne i interesujące uzupełnienie filmu, był wspaniałą lekcją, tak zakłamywanej, najnowszej historii naszego narodu.





Zwieńczeniem spotkania było wystąpienie ppor. Mroczkowskiego, który przedstawił historię swojego udziału w walce o niepodległość, przeplatając opowieść przejmującymi wierszami
swego autorstwa, poświęconymi jego towarzyszom, „żołnierzom wyklętym”. Można tu przytoczyć fragment jednego z tych wierszy.

„Pamiętam, w celi sześciu nas było,
Gdzie lizaliśmy po śledztwie rany
A z nami siedział cichy, pogodny
Ksiądz Wrona – na śmierć skazany.

Był spowiednikiem gdzieś pod Turbaczem,
Gdzie wieje halny i szumią smreki
I był na tyle nierozważny,
Że nie donosił „chłopcom” z bezpieki

(…)

Więc, jeśli spotkasz gdzieś purpurata
Co podpisywał się bez oporu
Wspomnij cichego Księdza Wronę,
Co zginął za Polskę! I dla Honoru!”

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Wisła: do parku wróciły kamienne niedźwiadki

/ instagram/miasto.wisla

  

Do miejskiego parku w Wiśle powróciły dwa kamienne niedźwiadki, które zaginęły ponad 40 lat temu podczas prac porządkowych. Rzeźby odtworzone zostały na podstawie archiwalnych fotografii – powiedział rzecznik magistratu w Wiśle Łukasz Bielski.

Misie zostały ustawione obok większego, stojącego na kuli, kamiennego niedźwiedzia. „Teraz cała rodzina ponownie jest w komplecie” – podkreślił Bielski.

Przedstawiciel magistratu powiedział, że misie zostały wykonane z piaskowca godulskiego. Nawiązują do pierwowzorów wykonanych na początku lat 60. XX w. przez wiślańskiego artystę Jerzego Szarca. Wyrzeźbił je Mieczysław Smolik z Krzeczowa koło Bochni. Pierwszy z nich stoi na czterech łapach, a drugi na dwóch opierając się na kuli.

Burmistrz miasta Tomasz Bujok liczy, że sympatyczne zwierzaki spodobają się turystom oraz mieszkańcom i staną się nowym symbolem beskidzkiego kurortu. Przypomniał, że w Wiśle można już zobaczyć łącznie cztery niedźwiadki. Oprócz trójki w parku, na początku głównego deptaka jesienią ub.r. ustawiony został miś na kuli. Wykonał go lokalny rzeźbiarz Grzegorz Michałek.

Urzędnicy magistraccy zakładają, że misie w przyszłości staną się popularnym symbolem Wisły. Chcą je wykorzystać w promocji.

Pierwszy miś na kuli stanął w parku Kopczyńskiego z początkiem lat 60. XX w. Pierwotnie obok ok. metrowej wysokości kamiennego zwierzaka znajdowały się jeszcze dwa mniejsze niedźwiadki. Zniknęły jednak z parku ponad 40 lat temu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl