W Białymstoku kibice manifestowali przed tamtejszym Urzędem Wojewódzkim przeciwko polityce Donalda Tuska, w tym zamykaniu stadionów. Krzyczeli, podobnie jak kibice w całej Polsce, „Donald matole, twój rząd obalą kibole” oraz „Precz z komuną”. Policja zatrzymała ich za... znieważanie premiera.
Zdaniem radcy prawnego, który reprezentuje białostockich kibiców, policjanci nie mieli podstaw, aby stosować tak represyjne środki, jakimi były zatrzymania kibiców. Wojciech Wójcicki jest zdania, że w związku z zaistniałą sytuacją wystarczyłoby jedynie spisanie danych kibiców.
Funkcjonariusze policji zdecydowali jednak, że kibice wykrzykujący antyrządowe hasła zostaną zatrzymani, a po przewiezieniu ich na komisariat, wręczono im mandaty za „okazanie lekceważenia Konstytucyjnym Organom Rzeczypospolitej Polskiej”.

Większość kibiców odmówiła przyjęcia mandatów, a wszyscy zatrzymani kibice podjęli wczoraj solidarną decyzję o odesłaniu pozostałych mandatów (można to zrobić w ciągu 7 dni od daty wystawienia) i wystąpieniu z żądaniami o odszkodowanie za bezprawne zatrzymanie.