Praca czeka na człowieka

pixabay

Już 120 tys. wolnych miejsc pracy oczekiwało na pracowników w I kwartale tego roku – podał GUS. To o ponad 53 proc. więcej niż na koniec poprzedniego kwartału. I choć pracodawcy mają problemy ze znalezieniem pracowników, wciąż nie są skorzy do podnoszenia wynagrodzeń.

Bardzo trafnie stan obecnego rynku pracy skomentowała Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Powiedziała, że jeśli mamy 120 tys. wolnych miejsc pracy, to oznacza, że jakaś część przedsiębiorstw potrzebowała tylu pracowników, ale ich nie znalazła. Zwykle w pierwszym kwartale tworzy się najwięcej nowych miejsc pracy, bo to okres, kiedy zatrudnienie odbudowują branże sezonowe, np. budownictwo. Tym razem mamy naprawdę istotny skok liczby wolnych miejsc powiedziała Starczewska-Krzysztoszek.

Jak podaje GUS, najwięcej wakatów było w firmach działających w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu i naprawie samochodów. Najczęściej są poszukiwani robotnicy przemysłowi, rzemieślnicy, specjaliści, operatorzy oraz monterzy maszyn i urządzeń. Ekonomiści zwracają uwagę na to, że mimo braków kadrowych przedsiębiorstwa nie kwapią się do podnoszenia wynagrodzeń, aby przebić ofertę innych i zyskać lepszych pracowników. Wkrótce zapełnienie każdego dodatkowego miejsca pracy będzie jeszcze trudniejsze. Każdy kolejny miesiąc przynosi bowiem nowe historyczne minima, jeśli chodzi o bezrobocie. A to oznacza, że pracodawcy nie będą mieli w kim wybierać, ci bowiem, którzy pozostali bez pracy, mają coraz mniejsze kompetencje. Podaż pracowników się kurczy – alarmują ekonomiści. Dane GUS potwierdzają rosnące problemy na rynku pracy. Zdaniem ekonomistów przedsiębiorcy oczekują, że rynek pracy zasilą Ukraińcy. Coraz chętniej ich zatrudniają, bo oferują im relatywnie niskie wynagrodzenia. Jednakże – przestrzegają ekonomiści – Ukraińcy nie mogą być traktowani jako rozwiązanie problemu

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Międzynarodowe Targi Książki w Abu Zabi. Polska gościem honorowym

/ twitter.com/@PLinEmirates

W Abu Zabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie) rozpoczęły się 28. Międzynarodowe Targi Książki - jedno z największych wydarzeń tego rodzaju na Bliskim Wschodzie. Polska jest - po raz pierwszy - gościem honorowym targów.

- Na targach chcemy przede wszystkim pokazać Polskę w jej wielowymiarowości, wieloaspektowości - zarówno przeszłość, teraźniejszość, jak i powiedzieć o przyszłości. Krótko mówiąc stwierdziliśmy, że nasza obecność tutaj mimo wielowiekowych tradycji jest obecnością dość skromną i słabo rozpoznawalną, wobec tego program, który przygotowaliśmy jest przede wszystkim programem, który pokazuje naszą rzeczywistość i to pod wieloma aspektami 

– powiedział Dariusz Jaworski, dyrektor Instytutu Książki (IK), który jest jednym z organizatorów polskiej obecności na targach.

- Chcemy mówić o naszej historii, ideach, które nami powodują i nami kierują, naszej duchowości, a także kulturze; poprzez literaturę, muzykę, teatr i inne dziedziny sztuki – dodał.

Jak mówił, Polska chce się zaprezentować również od strony profesjonalnej, czyli głównie wydawnictw książkowych. "To są jednak targi, tu trzeba książki sprzedawać" – podkreślił.

- Szczególnie postawiliśmy na literaturę dziecięcą, która staje się znakiem rozpoznawczym Polski, stąd też mnóstwo naszych warsztatów dla dzieci – dodał.

Dyrektor IK przypomniał, że na targach zostanie zaprezentowana także polska kuchnia.

- Zagra też nasza muzyka, pokazane też zostaną różnego rodzaju działania plastyczne, program jest niezwykle bogaty - zaznaczył. - Wierzymy, że ten prawie tydzień spędzony w Abu Zabi będzie efektywny – ocenił.

Zdaniem arabisty z Uniwersytetu Warszawskiego dr George’a Yacouba polska literatura ma szansę na przebicie się w świecie arabskim.

- Na targach są obecne 23 kraje arabskie, więc zasięg jest ogromny. Mamy też tutaj elity ze wszystkich krajów, którzy sięgają po tę literaturę elitarną, więc zawsze jest szansa – zaznaczył.

Pytany, z czego jest znana polska literatura w świecie arabskim, odpowiedział: "z poezji, bo Arabowie w ogóle kochają poezję". Jak mówił, na rynki arabskie tłumaczeni byli m.in. Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Tadeusz Różewicz.

Międzynarodowe Targi Książki w Abu Zabi to jedna z najważniejszych imprez tego rodzaju na Bliskim Wschodzie, w której w 2017 r. wzięło udział 1320 wystawców z 65 krajów, a odwiedziło ją ponad 300 tys. zwiedzających. Dotychczas gośćmi honorowymi targów były m.in. Szwecja, Islandia i Wielka Brytania, a w ubiegłym roku Chiny. Polska jest obecna na targach od 2015 r.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl