niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22 czerwca 2017

Praca czeka na człowieka

Dodano: 13.06.2017 [08:22]
Praca czeka na człowieka - niezalezna.pl
foto: pixabay
Już 120 tys. wolnych miejsc pracy oczekiwało na pracowników w I kwartale tego roku – podał GUS. To o ponad 53 proc. więcej niż na koniec poprzedniego kwartału. I choć pracodawcy mają problemy ze znalezieniem pracowników, wciąż nie są skorzy do podnoszenia wynagrodzeń.

Bardzo trafnie stan obecnego rynku pracy skomentowała Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Powiedziała, że jeśli mamy 120 tys. wolnych miejsc pracy, to oznacza, że jakaś część przedsiębiorstw potrzebowała tylu pracowników, ale ich nie znalazła. Zwykle w pierwszym kwartale tworzy się najwięcej nowych miejsc pracy, bo to okres, kiedy zatrudnienie odbudowują branże sezonowe, np. budownictwo. Tym razem mamy naprawdę istotny skok liczby wolnych miejsc powiedziała Starczewska-Krzysztoszek.

Jak podaje GUS, najwięcej wakatów było w firmach działających w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu i naprawie samochodów. Najczęściej są poszukiwani robotnicy przemysłowi, rzemieślnicy, specjaliści, operatorzy oraz monterzy maszyn i urządzeń. Ekonomiści zwracają uwagę na to, że mimo braków kadrowych przedsiębiorstwa nie kwapią się do podnoszenia wynagrodzeń, aby przebić ofertę innych i zyskać lepszych pracowników. Wkrótce zapełnienie każdego dodatkowego miejsca pracy będzie jeszcze trudniejsze. Każdy kolejny miesiąc przynosi bowiem nowe historyczne minima, jeśli chodzi o bezrobocie. A to oznacza, że pracodawcy nie będą mieli w kim wybierać, ci bowiem, którzy pozostali bez pracy, mają coraz mniejsze kompetencje. Podaż pracowników się kurczy – alarmują ekonomiści. Dane GUS potwierdzają rosnące problemy na rynku pracy. Zdaniem ekonomistów przedsiębiorcy oczekują, że rynek pracy zasilą Ukraińcy. Coraz chętniej ich zatrudniają, bo oferują im relatywnie niskie wynagrodzenia. Jednakże – przestrzegają ekonomiści – Ukraińcy nie mogą być traktowani jako rozwiązanie problemu

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

w sandomierskim szpitalu wykwalifikowany pracownik techniczny 45 lat pracy zarabia 1600 zl netto

przeciez rzad ma mozliwosci zeby zachecac przedsiebiorcow do zatrudniania tych ktorzy byli dlugo na bezrobociu poprzez rozne zachety roweniez na zmiany zawodow dla bezrobotnych zanim siegna po sile z ukrainy. Ktow wie czy tu naprawde nie chodzi o ukraincow a nie o naprawde problemy z bezrobociem. Pani Rafalska powinna zadac aby przedsiebiorcy pobierali rowniez wszelkie zusy itp, daniny wobec Polski rowniewz od ukraincow , wtedy okaze sie ze musza podniesc pensje.

Jak się rozpieprzyło edukację to skąd brać fachowców. Trzeba sięgnąć po emerytów, ale ci raczej po niewolniczej harówie, nadają się do leczenia szpitalnego niż do pracy.

Pracodawcy nie podniosą wynagrodzeń, bo za co kupią nowy samochód w cenie mieszkania? za co pojadą na Bahama i w Alpy? za co kupią kochance futro i biżuterię? Także nie ma to tamto, nie ma zmiłuj...

Zostań pracodawcą i płać dobre pieniądze swoim pracownikom. Czy może być coś łatwiejszego? Będą do Ciebie walić drzwiami i oknami.

Andrzej nie mów tylko, że jesteś pracodawcą i klepiesz biedę :-) Bo nikt w to nie uwierzy. Po co byś to robił ? Charytatywnie?:-))

A jak się dobrze ustawią, to im pracę pracownika opłaci państwo, wysyłając jakiegoś bezrobotnego na staż za 800zł. Potem się wykaże, że złym pracownikiem był i państwo da następnego, płacąc połowę minimalnej płacy.

A jak ci wszyscy Ukraińcy nie będą chcieli pracować w Polsce a w Niemczech i innych krajach zachodnich, to polscy pracodawcy po kogo sięgną? Zapewne po uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, jak rozumiem.

za 1200 u niemca pewnie, Bo CIECH, ZACHEM itd. zniknęły

U mnie w okolicy wszyscy walą drzwiami i oknami do firm zagranicznych. Tylko one podnoszą pensje pracownikom. Polskie firemki płacą przeważnie minimalną plus dodatek pod stołem.

nie wiem skąd się biorą ci niby "ekonomiści" i inni "specjaliści". jaka praca? mieszkam przy styku granic, więc tu jeszcze jest możliwość pracy za godne wynagrodzenie w Niemczech czy Czechach. ale w Polsce?najniższa krajowa, ew coś pod stołem. i to na stanowiskach biurowych, typu księgowa w spółce, czy pracownik w biurze rachunkowym. w tesco pracują Ukraińcy, którzy noszą plakietki"nie mówię po polsku". ale tesco ma takie stawki, że nikt tam przy zdrowych zmysłach nie chce pracować. w najlepszym hotelu w mieście, gdzie ekipa władz bawi się na koszt podatników, ludzie pracują za marne grosze, jak pytają o podwyżki to szefostwo odpowiada niby pół żartem, że wezmą sobie Ukraińców. koleżanka przyjechała z Wrocławia: baseny, kina, fitnessy - pełno Ukraińców. jak widzę te reklamy na bilboardach, szukasz pracowników z Ukrainy? to mnie trzęsie. i te kłamstwa, że Polacy nie chcą pracować, że lenie itd. Dajcie ludziom godnie zarobić. przecież ceny stale rosną, czynsze, najmy, opłaty, wyżywienie. nie wspomnę o jakiś takich rzeczach jak życie kulturalne czy wyjazdy, bo na to większość ludzi nie stać. Ten napływ pracowników z Ukrainy jest już poza wszelką kontrolą. komu zależy na zniszczeniu naszej Ojczyzny?

masz rację
słuszna uwaga
- płacą jak najmniej by szybko sie bogacić- istny wyzysk i niech nikt ich nie tłumaczy że pracodawca nie wychodzi na swoje ,
chęć bogacenia sie przedsiębiorców powinna byc zastopowana bo liczyć sie powinien kazdy człowiek , pracownik tez ,
a jak nie wychodzi na swoje to nie nadaje sie na pracodawcę.

Trzeba wprowadzić taryfikator płac jak było w czasach komuny
aby kazdy zawód miał zapewnioną stawkę - a nie kazdemu minimalna wg ustawy

Ta minimalna pensja raz że wyludnia nasz kraj z robotników
to powinna byc tylko dla kilku grup zawodowych gdzie odpowiedzialność jest niska prawie żadna , druga sprawa gdzie pracę moze wykonywac ktoś przyuczajacy sie do zawodu ,
ale człowiek z doświadczeniem co juz ma spory staż pracy nie moze dostawać minimalnej za to powinny byc kary.

Czas zacząć ścigać pracodawców , dlaczego nie podnoszą płac ?
Nie moze byc tak że pracodawca żyje jak lord a pracownik nie wiąze końca z końcem.
Musi byc kontrola zysku.

Sprawa Ukraińców jakby im przyszło mieszkać w Polsce też nie bedą robic za najniższą - też bedą żądać wyższych płac, albo pojadą do Niemiec

W Niemczech najniższa pensja to na nasze około 5 tys zł netto
a u nas najnizsza 1,4 tys. zł netto i dziwicie sie dlaczego brakuje pracowników?

Nasza najniższa jest trzykrotnie niższa od najniższej niemieckiej.

Czyli podsumowując Twojego posta - KOMUNO WRÓC!?

Musicie z ofertami docierać do Polaków na emigracji. Zarobki nie te same, ale są rzeczy niemierzalne pieniędzmi.

niech się wali i pali, Janusze - pracodawcy i tak nie podwyższą wynagrodzeń. siegną po Ukraińców, a jak Ukraińcy będą za drodzy, po Gruzinów, jak ci za drodzy to Chińczyków.

zapraszam do sandomierza.w sandomierskim szpitalu wykwalifikowany pracownik techniczny 45 lat pracy zarabia netto już 1600 zł

Ta sama sytuacja co kiedyś np. we Francji.
Jak sztucznie podtrzymać niski poziom płac?
Ściągać ludzi z Afryki, którzy będą robić za grosze.

U nas to samo tylko słowo Afryka zastępujemy słowem Ukraina.

Jak rządzą idioci to mamy idiotyczne rozwiązania. Ktoś kiedyś pomyślał że jest genialny i wymyślił algorytm na rządzenie państwem - ludzie domagają się więcej? To wymieńmy ludzi! Osoby które chcą pozostać pracownikami i nie chcą być pracodawcami (czyli zakładać firm) muszą orać od rana do wieczora za mizerne pieniądze i patrzeć jak wszystko drożeje z powodu spekulacji, która jest tolerowana bo przynosi ogromne zyski dla państwa. W efekcie wszyscy są "wypychani" z rynku pracowniczego i albo stają się pracodawcami, albo wyjeżdżają za granicę bo z pracy indywidualnej nikt się nie dorobi. Robi się nadmiar pracodawców i niedobór pracowników, więc co robi "wuadza"? Importuje - Francuzi zaimportowali sobie Algierczyków, Brytyjczycy Hindusów i Pakistanów, USA wiadomo - wszystkich, Niemcy Polaków i Jugoli, itp itd. Ten model istnieje od dawna i zawitał właśnie do nas, i dopóki takie gospodarki mogły ciągle się "expandować" na świat to działało, te wszystkie firmy zdobywały kolejne rynki. Ale po pewnym czasie nawet imigranci zaczynają mieć dość orania dla swoich pracodawców tylko żeby opłacić podatki i inne opłaty za światło czy wodę. I tak to się teraz sypie wszystko.

Jeny kolejny raz jak czytam tutaj takie brednie co GUS wymyślił, czy jakiś polityk, to mi się nóż w kieszeni otwiera. GDZIE TE MIEJSCA PRACY??? I CZYM WY NAZYWACIE "miejsce pracy" - bo zaiwaniać 24/h na umowę śmieciową z wyjacym nad głową szefem to TO NIE JEST MIEJSCE PRACY TYLKO MIEJSCE NIEWOLNICTWA. Szukam pracy od dobrych 2 lat - ile to już widziałem "ofert - ściem" na stanowisko fajne, po czym sie okazywało, że dzwonią do ciebie po 2 tygodniach i mówią, że oczywiście to na co się składało papiery, to rekrutacja minęła ale proponują telemarketera na śmieciówce - jak mówię, że to mnie nie interesuje, to zachowują się jak natrętni sprzedawcy (ale czemu, będzie pan zadowolony), więc mówię, że warunki śmieciowe mnie nie interesują, a oni dalej jak nachalni sprzedawcy - wiedzą, że bubel wciskają i brną na całego - ludziom tylko głowe zawracają i czas marnują!!! WIĘC O JAKIEJ PRACY JEST MOWA W ARTYKULE!??!?!?

Ps. były u nas targi pracy. poszedłem, ok 20 stanowisk, z czego połowa to "praca w niemczech, holandii itd.", pare stanowisk z PUP, gdzie nikt nie zaglądał i pare "normalnych", tzn. np. Poczta Polska - napisali, że potrzebują pracownika biurowego, podszedłem i się dowiedziałem, ze owszem potrzebują ale na drugim końcu Polski - i takie to regionalne targi pracy - większość ofert w podobnym brzmieniu, z resztą naliczyłem tych "ofert" ok 20, a w miejscowych mediach napisali, że było 600 ofert pracy - jak spytałem w komentarzu gdzie oni to widzieli, to usunięto mój komentarz - żenda, skończcie z tymi ściemami!!!

Kto Cię utrzymuje przez te dwa lata szukanie pracy? Ściemniaczu?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl