Władysław Mielczarski
Zagrożenie blackoutem coraz bardziej realne, a OZE generują poważne problemy. “To tylko kwiatek do kożucha"
Nie jesteśmy w stanie zbilansować szybkiego spadku źródeł produkcji ze źródeł odnawialnych. One są tak zmienne, że zaczynają całym tym systemem bujać, jak łódką. Jest tylko pytanie: kiedy nabierze się tyle wody, że ta łódka się wywróci - przyznał w rozmowie z portalem Niezależna.pl inżynier energetyk z Politechniki Łódzkiej prof. Władysław Mielczarski. Nasz rozmówca odniósł się do coraz częściej artykułowanych obaw związanych z możliwością występowania przerw w dostawach energii elektrycznej w okresach największego zapotrzebowania.