świadomość społeczna
Bezradny tłum, a szpital na celowniku. Gen. Gielerak ostrzega: bez zmian wpadniemy w śmiertelną pułapkę
Omdlenie, zawał, nagły krwotok – tego typu zdarzenia mogą dotknąć każdego z nas na ulicy, w drodze do pracy czy na zakupy. Zazwyczaj w takiej sytuacji gromadzi się nad nami tłum gapiów. Jedna osoba wybiera numer ratunkowy 112, a reszta? W Polsce nadal zbyt mało osób wie, że czasami śmierć można odgonić jednym ruchem ręki. Udzielenie natychmiastowej pomocy to kupno poszkodowanemu czasu. Lokata, która procentuje natychmiast. Potem opiekę przejmuje szpital. Co jednak w sytuacji, w której zostanie on odcięty od prądu i leków? Powszechna bezradność w połączeniu z nieprzygotowanymi na kryzys placówkami to gotowy przepis na katastrofę, której ofiarą może paść każdy z nas. Pisze o tym w swojej najnowszej analizie gen. Grzegorz Gielerak.