śmierć w basenie
Reklama
"Rodzice byli obok. A jednak nie zdążyli"
Te przypadki łączy kilka elementów. Między innym przekonanie, że nic złego nie ma prawa się wydarzyć. Własna posesja, dzieci w zasięgu wzroku, ciepły dzień i płytki basen. Ale to właśnie tam, niekoniecznie nad rzeką czy nad jeziorem, co roku dochodzi do wielkiej tragedii. I nikt nie jest na nią gotowy. Bo wszystko wygląda jak zwykły dzień wakacji. Do czasu.