Salonik VIP w Szpitalu Południowym
Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Salonik VIP – kwintesencja chorej Polski „układowej”
Słowo „Salon” na określenie postkomunistycznej, prounijnej elitki intelektualno-polityczno-kulturalnej do powszechnej polszczyzny wprowadził (albo przynajmniej – rozpropagował) mój szanowny Rodziciel, Waldemar Łysiak, książką „Salon. Rzeczpospolita kłamców” (2004). Potem jeszcze ukazała się dwuczęściowa kontynuacja „Salon. Alfabet szulerów”. Opisując różne choroby III Rzeczypospolitej, oraz gangrenę moralną, która toczyła Polskę od czasu historycznego, magdalenkowego i okrągło-stołowego przełomu, ojciec posłużył się metaforą dawnego XIX-wiecznego salonu: miejsca, w którym budowała się salonowa opinia, elitarne współdzielone przez salonowców poglądy, oraz gdzie, w środowisku eleganckim i wytwornym, ugadywano czasem najgorsze łajdactwa i godzono się na najhaniebniejsza świństwa.