Paweł Marycz
A pamiętacie sędziego, co wyszedł z towarem bez płacenia? UJAWNIAMY: Znowu zakłada togę
Sędzia Paweł Marycz zasłynął tym, że wyszedł z budowlanego marketu z elementem wiertarki w kieszeni. I jakoś "zapomniał" zapłacić. Po kuriozalnym wyroku Sądu Najwyższego mógł wrócić do orzekania. I to się właśnie stało. Jak ustalił portal niezalezna.pl - w tym tygodniu wziął udział w pierwszych posiedzeniach. Wkrótce zapewne też zacznie wydać wyroki.