obrona doktoratu
Sześć godzin bronił doktorat. Coś poszło nie tak. Jakub Wiech ogłosił swoją decyzję
Aż sześć godzin trwała obrona rozprawy doktorskiej samozwańczego eksperta ds. energetyki, Jakuba Wiecha. Wiech bronił się wobec licznej publiki w atmosferze kontrowersji, które pojawiły się po dogłębnej analizie jego dysertacji. Choć pojawiły się wątpliwości, niedoszły doktor uznał, że najlepiej wybroni się podczas publicznej obrony. Coś poszło jednak raczej nie po jego myśli... "Mógłbym wobec tego apelować do Rady Dyscypliny, do której należy teraz decyzja w sprawie nadania stopnia doktora czy też odwoływać się do Rady Doskonałości Naukowej. Ale w takiej sytuacji - nie mam zamiaru" - oświadczył Wiech na X po obronie.