nożownik
Polak bestialsko zamordowany w Berlinie przez Turka. Rozmawialiśmy z jego córką. „Chciał mnie obronić”
- Tata na niego wskoczył, bo chciał mnie obronić (…) Nie minęła chwila, a mój tata już leżał pod nim. Najpierw uklęknął i zaczął się wykrwawiać, a wtedy ten Turek uciekł – mówi nam pani Weronika, córka zasztyletowanego ponad miesiąc temu w Berlinie Polaka. Niemiecka prokuratura zdecydowała o wypuszczeniu nożownika na wolność, bo – jak stwierdzono na podstawie zabezpieczonego monitoringu - „mógł działać w samoobronie”. Tyle, że ani adwokat, ani córka zamordowanego Polaka tych nagrań nie widziały, a sama policja przyznaje, że widać na nich, jak Turek dźga nożem ofiarę.
Krzyknął "Allah akbar" i zabił. Szokująca prawda o nożowniku z Paryża wyszła na jaw
Armand Rajabpour-Miyandoab, który w sobotę wieczorem w Paryżu zabił niemieckiego turystę, a dwie inne osoby ranił, jest powiązany ze sprawcami innych ataków. Chodzi o napaści na nauczyciela Samuela Paty'ego, któremu czeczeński islamista obciął głowę, i na księdza Hamela, któremu podcięto gardło w kościele – podało Centrum Analiz Terroryzmu.
Zabił 5-latka nożem. 71-latek spędzi noc w szpitalu
Do jutra w szpitalu pozostanie 71-latek, który pchnął nożem 5-letniego chłopca w Poznaniu. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, mężczyzna spędzi noc pod nadzorem funkcjonariuszy. Dalsze czynności z jego udziałem będą podejmowane w uzgodnieniu z prokuratorem.