Karol Nawrocki
Najpierw straszył, że prezydent "dostanie po łapach", potem... zapraszał go do resortu. "Kozak w necie"
- Jeżeli prezydent przyjdzie i będzie uważał, że rządzi, to dostanie po łapach - mówił w przeddzień zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dzień później ściskał dłoń nowej głowy państwa i... zapraszał do swojego resortu. Kolejnych kilkanaście godzin później zaś pochwalił się kuriozalną aplikacją, odliczającą czas do końca kadencji prezydenta. - Kozak w necie... - kpią internauci.
"Będzie chciał przeszkadzać, to zobaczy, kto rządzi w kraju!". Tusk groźnie do Nawrockiego: Będę bezwzględny
Premier Donald Tusk powiedział dziś, że będzie witał z otwartymi ramionami pomoc i gotowość do współpracy ze strony prezydenta Karola Nawrockiego. Ale do tych miłych słów wrzucił od razu złowrogie zastrzeżenie. 'Wszędzie tam, gdzie Nawrocki będzie chciał przeszkadzać, zobaczy na czym polega reguła konstytucyjna. To znaczy, kto rządzi w kraju!" - powiedział Tusk. "A jak trzeba, będę bezwzględny" - dodał.