ICE
ICE, prawica i Wajrak. Histeria nie z tej ziemi
Wydaje się, że ostatnio polska debata publiczna się uspokoiła. Zwłaszcza w porównaniu z tym, co działo się w trakcie wyborów prezydenckich i tuż po nich. Owszem, prezydent wciąż jest ukazywany jako przedstawiciel kibicowskich hord, a opozycja i każdy, kto ośmiela się sprzeciwiać uśmiechniętej władzy – jako faszyści i zaplute karły reakcji. Jednak już nikt nie snuje opowieści o paleniu ludzi w stodołach czy ponownym otwarciu obozów koncentracyjnych. Czy nie jest to cisza przed burzą?