afera tabliczkowa
Tusk kontynuuje szopkę z odkręconą tablicą. Co wymyślił tym razem?
Szef redakcji polskiego wydania Politico Michał Broniatowski zwęszył nie lada "aferę". Według dziennikarza polski ambasador w Unii Europejskiej Andrzej Sadoś odkręcił z holu wejściowego budynku polskiego przedstawicielstwa w Brukseli tabliczkę z nazwiskiem Donalda Tuska. A to całe zamieszanie miałoby rzekomo być związane z przyjazdem premiera Mateusza Morawieckiego do Brukseli. Temat podchwycił sam zainteresowany - czyli Tusk. Dziś wymyślił, że tabliczkę odda... na charytatywną licytację.