Zamachowiec wysadził się w powietrze przy posterunku policyjnym w pobliżu wejścia do budynku akademii wojskowej w zachodniej części miasta.
Wśród zabitych jest czterech funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i dwóch cywilów, a wśród rannych pięciu cywilów
- powiedział mediom rzecznik afgańskiego MSW Nasrat Rahimi.
Dotąd nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu.
"To nie była nasza robota"
- przekazał agencji Reutera rzecznik prasowy talibów Zabihullah Mudżahid.
Prowadzona we współpracy z Brytyjczykami akademia wojskowa była już wcześniej atakowana. W maju 2019 roku grupa bojowników Państwa Islamskiego dokonała tam samobójczego zamachu, w którym zginęło sześć osób.