Władze Brukseli nie zgadzają się na transmisje meczów Mistrzostw Świata w piłce nożnej na dużych ekranach, ustawionych w otwartych miejscach publicznych na terenie miasta, takich jak place czy ulice
- podało dzisiaj brukselskie radio Bruzz.
Większa publiczność będzie mogła obejrzeć mecze jedynie w miejscach, gdzie dostęp będzie ściśle kontrolowany, np. na niedużych stadionach w dzielnicach Molenbeek i Jette. Zakaz nie dotyczy zamkniętych miejsc publicznych, takich jak bary czy kawiarnie.
Rzeczniczka burmistrza miasta Wafaa Hammich powiedziała, że decyzja została podyktowana względami bezpieczeństwa.
W mieście, gdzie żyją ludzie 184 narodowości, wymagałoby to zmobilizowania ogromnej liczby policjantów
- tłumaczyła.
W listopadzie ub.r. po awansie reprezentacji Maroka do piłkarskich mistrzostw świata w Rosji w centrum Brukseli doszło do chuligańskich wybryków, podczas których młodzi ludzie, w większości pochodzenia marokańskiego, demolowali i rabowali sklepy czy podpalali samochody. Rannych zostało wówczas 22 funkcjonariuszy policji.