Z opublikowanego w czwartek wieczorem badania wynika, że na konserwatywnego senatora zamierza głosować 47 proc. ankietowanych, a wspierany przez środowiska lewicowe Lula da Silva może liczyć na 46 proc. poparcia.
Według sondażu, przeprowadzonego między wtorkiem a czwartkiem na grupie 2,1 tys. Brazylijczyków, 5 proc. badanych stwierdziło, że uda się do lokalu wyborczego, ale odda nieważny głos. Z kolei 2 proc. nie wiedziało jeszcze, kogo poprze.
Cytująca wyniki sondażu telewizja Globo odnotowała, że Lula od 10 października zmniejszył dystans do Flavia Bolsonaro, który cieszył się wówczas poparciem 49 proc. respondentów. Obecnego prezydenta popierało wówczas 45 proc. osób deklarujących udział w wyborach.
Pierwszą turę wyborów prezydenckich w Brazylii, która odbyła się 4 października, niespodziewanie wygrał Flavio Bolsonaro, syn Jaira Bolsonaro, który był prezydentem Brazylii w latach 2019-2023. Senator otrzymał wówczas 47 proc. głosów, a Lula da Silva - 45 procent.
Urzędujący prezydent doszedł do władzy po zwycięstwie w wyborach z końca 2022 r., w których rywalizował z Bolsonaro seniorem. Wkrótce potem, 8 stycznia 2023 r. niezadowoleni z wyniku zwolennicy Bolsonaro przypuścili szturm na główne urzędy państwowe w stolicy kraju, Brasilii. We wrześniu ub.r. Sąd Najwyższy Brazylii uznał zamieszki za nieudaną próbę zamachu stanu i orzekł, że Jair Bolsonaro stał na jej czele. Został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia. Karę odbywa obecnie w formie aresztu domowego.