Rzymska gazeta przeanalizowała dwa opublikowane przez Watykan zdjęcia papieża, przedstawiające go podczas piątkowej mszy, którą odprawił w Poliklinice Gemelli po operacji usunięcia nowotworu z płuca we wtorek.
Zaznaczono, że fotografie te wystarczyły, by rozwiać wiele obaw związanych z hospitalizacją Leona XIV.
„Różowe, niespuchnięte dłonie unoszące hostię, ramiona naturalnie uniesione podczas konsekracji, skupiona twarz bez widocznych oznak cierpienia mimo niedawnej operacji płuca. A potem komunia osobiście udzielona obecnym. To niewiele ujęć, ale wystarczających, by oddać obraz papieża, który wraca do zdrowia, wyraźnie silniejszego niż niektórzy się obawiali”
- podsumował dziennik. Jak dodał, także badania kliniczne potwierdzają postęp w powrocie do zdrowia.
W środę papież obejrzał mecz AS Roma z jego ulubionym klubem piłkarskim Real Madryt.
To także, oceniła gazeta, bardzo budujący obraz, zwłaszcza w porównaniu z ostrożnością, wyrażoną przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kardynała Pietro Parolina. Zapytany w czwartek o możliwe konsekwencje choroby papieża, stwierdził on, że jeśli będzie to konieczne, to „przemodeluje swój pontyfikat”. Dzień później kardynał wyjaśnił, że jego słowa dotyczyły możliwej modyfikacji podróży, zwłaszcza najbliższej, zapowiedzianej na listopad pielgrzymki do Ameryki Południowej.
Zauważa się, że Leon XIV wznowił pracę i przyjmuje wizyty hierarchów z Kurii Rzymskiej, co z kolei oznacza stopniowe przywracanie kontaktów instytucjonalnych.
Prawdopodobnie w sobotę papież opuści klinikę.
W niedzielę Leon XIV spotka się z wiernymi na modlitwie Anioł Pański w formule i miejscu, których jeszcze nie ogłoszono.
„Sam fakt, że rozpoczyna się dyskusja na temat tego, gdzie papież mógłby pojawić się w niedzielę, a nie tylko o jego stanie zdrowia, wiele mówi o tym, jak bardzo zmieniła się atmosfera wokół jego powrotu do zdrowia. Początkowe obawy ustąpiły miejsca ostrożnej pewności”
- zauważono.
Na łamach „Il Messaggero” zamieszczony został też komentarz do piątkowej rozmowy Leona XIV z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Watykan poinformował, że w trakcie tej rozmowy papież „wyraził głębokie zaniepokojenie poważną sytuacją humanitarną w mieście Ołeszki w obwodzie chersońskim, prosząc o rozejm w celu umożliwienia dostarczenia pomocy żywnościowej i medycznej oraz dobrowolnej i bezpiecznej ewakuacji ludności cywilnej”.
„Czy Leonowi uda się zatrzymać wojnę na Ukrainie? Było kilku papieży, którzy mimo choroby zapisali ważne karty historii. Klemens VII mimo raka jelita poradził sobie z kryzysem z Henrykiem VIII, który doprowadził do schizmy anglikańskiej. Ale najbardziej trafne jest porównanie papieża Prevosta do Jana XXIII”- dodał autor komentarza. Przypomniał, że papież ten, ciężko chory na raka żołądka, osobiście interweniował w 1962 roku podczas kryzysu kubańskiego i zwrócił się do prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego i przywódcy ZSRR Nikity Chruszczowa apelując o powstrzymanie eskalacji nuklearnej. Dzięki temu udało się uniknąć konfliktu mocarstw.
Leon XIV, który „prosi Putina, aby zaprzestał okrutnych ataków na ludność ukraińską, a nie ją eksterminował i głodził, stanowi z jego szpitalnego łóżka dowód na to, że papieska moc pokoju nigdy nie przestaje działać w sposób dyplomatyczny”- ocenił komentator.
Według niego „siła, z jaką walczy papież Leon przed i w trakcie choroby o to, aby człowieczeństwo przeważyło nad grozą, to jedna z niewielu szans, na jakie może liczyć społeczność międzynarodowa i dyplomacja”.