Okazuje się, że nie tylko Polska ma problem z ideologicznie nastawionymi sędziami, podejmującymi polityczne decyzje. Do podobnego skandalu doszło we Włoszech, gdzie na jaw wyszło, że włoska sędzia, która wpuściła nielegalnych migrantów, w ten sposób negując dekret rządu, brała w lewicowej demonstracji w obronie nielegalnych migrantów
W piątek wieczorem w sprawie sędzi wypowiedziała się premier Giorgia Meloni. - „Uzasadnione jest pytanie, czy ktoś, kto bierze udział w demonstracjach w tej sprawie, a potem podejmuje taką decyzję (z 29 września w sprawie legalności dekretu), robi to z uprzedzeniami czy nie” - powiedziała na koniec nieformalnego szczytu w Grenadzie. Równocześnie premier odrzuciła zarzuty opozycji, że ujawnia się publicznie takie nagranie. - „To była publiczna demonstracja i sędzia tam była, nie ma więc mowy o opublikowaniu czegoś, co powinno być chronione” – powiedziała premier.
To zdanie podziela minister sprawiedliwości Carlo Nordio, który wyraził swoje „bolesne zdziwienie” faktem, że mówi się o „wyciąganiu akt” w odniesieniu do „zachowań publicznych”. Nordio podkreślił, że jego zdaniem „właściwe jest zbadanie postępowania sędzi w celu uzyskania odpowiedzi na pytania centroprawicy (o jej bezstronność)".
29 września Sąd w Katanii po raz pierwszy odniósł się do nowego uregulowania dotyczącego zatrzymania w kontekście przyspieszonej procedury granicznej dla osób ubiegających się o azyl. Sędzia Apostolico uznała, że dekret rządu w tej sprawie jest sprzeczny z dyrektywami Unii Europejskiej i włoską konstytucją. W swojej decyzji sąd uznał ponadto Tunezję za kraj niebezpieczny, do którego nie można odsyłać nielegalnych imigrantów.
Kilka dni po wyroku Giorgia Meloni we wpisie zamieszczonym na Facebooku wyraziła zdziwienie w związku ze stanowiskiem sądu.„Wszystko staje się znacznie trudniejsze, jeśli w międzyczasie inne państwa działają w przeciwnym kierunku, a nawet część Włoch robi wszystko, by promować nielegalną imigrację” - podkreśliła.
Minister Infrastruktury Matteo Salvini, który ujawnił nagranie, wezwał w sobotę sędzię Apostolico do dymisji „z szacunku dla wszystkich Włochów i instytucji”. - "Sprawa sędzi „jest źródłem poważnego wstydu dla instytucji państwa. Liczę na współpracę wszystkich, aby zwyciężył zdrowy rozsądek i równowaga” – stwierdził w porannym poście.