Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wielkie złoża ropy i gazu - Polsce już zagrożono palcem. Zdumiewające słowa przedstawiciela niemieckiego rządu

Niemcy próbują ingerować w nasze sprawy ekonomiczne. Tak być nie może. Mamy prawo do eksploatacji własnych złóż - apelował w Sejmie poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski. Polityk zwrócił uwagę na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli niemieckiego rządu federalnego, odnoszące się do polskich złóż.

Central European Petroleum (CEP) poinformowało w poniedziałek o dokonaniu dużego odkrycia ropy naftowej na Morzu Bałtyckim ok. 6 km od Świnoujścia. Szacuje się, że odkryte złoże Wolin East zawiera 22 mln ton wydobywalnych węglowodorów w postaci ropy naftowej i kondensatu oraz 5 mld metrów sześciennych gazu o jakości handlowej. 

W polskich mediach sensacyjne doniesienia wymieszały się eksperckimi komentarzami, stawiającymi pod znakiem zapytania rentowność złóż. Ale sam fakt odkrycia odbił się też szerokim echem w Niemczech.

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele rządu federalnego zdążyli już zapowiedzieć, że nie zamierzają dopuścić do uruchomienia wydobycia i eksploatacji złóż.

- Pytanie do przedstawiciela Ministerstwa Środowisk i Gospodarki. Przy polskim wybrzeżu odkryto duże złoża ropy i gazu, częściowo na terenie Niemiec. Na miejscu są znaczne protesty przeciwko eksploatacji. Jakie jest stanowisko rządu w sprawie wydobycia tej ropy i gazu? – zapytał jeden z dziennikarzy.

Odpowiedział Christopher Stolzenberg, rzecznik niemieckiego ministerstwa środowiska.

„Zakładamy, że w dalszym postępowaniu na pewno dojdzie do oceny wpływu na środowisko prawdopodobnie o charakterze transgranicznym. Istnieją odpowiednie procedury, by podjąć właściwe decyzje. Z perspektywy ochrony klimatu można powiedzieć, że zużycie ropy i gazu w Europie zależy od ram klimatycznych UE, a nie podaży. Dążymy do neutralności klimatycznej i ambitnych celów. Oznacza to, ze inwestorzy w paliwa kopalne muszą wiedzieć, że wydobycie ropy i gazu to biznes, którego czas się kończy (…). Podobno wydobycie ma się odbywać na wodach przybrzeżnych. Byłoby to więc w gestii kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie. Rozmawiamy z Polską na różnych szczeblach, by szybko uzyskać informacje i ocenić sytuację”

- oznajmił Stolzenberg.

Słowa niemieckich przedstawicieli odnotował dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski.

- W ostatnim czasie kanadyjska firma dokonywała odwiertów w pobliżu wyspy Wolin i tam natrafiła na bogate złoża ropy i gazu. Niemieckie organizacje ekologiczne i władze landu Meklemburg stanowczo sprzeciwiają się temu wydobyciu

- wskazał polityk.

Wytknął rządzącym „brak reakcji rządu na to, że Niemcy próbują ingerować w nasze sprawy ekonomiczne”.

- Tak być nie może. Mamy prawo do eksploatacji własnych złóż - apelował polityk podczas konferencji prasowej.

Źródło: niezalezna.pl, X

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane