Część irańskich parlamentarzystów domaga się wystąpienia kraju z Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT) i zmiany doktryny nuklearnej. Według członka parlamentarnej komisji bezpieczeństwa narodowego Ebrahima Rezaiego zgłoszono już na ten temat 10 projektów parlamentarnych – podał portal Al-Dżazira.
Iran pozostaje stroną Traktatu, a jego oficjalna polityka zakłada obecnie zakaz budowy broni jądrowej, co uzasadniane jest fatwą, czyli religijnym orzeczeniem wydanym w 2003 r. przez najwyższego przywódcę Alego Chameneiego.
Obowiązujący od 1970 r. NPT zakazuje państwom nieposiadającym broni jądrowej jej produkcji, dopuszczając pokojowe wykorzystanie energii atomowej pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Do traktatu należy 191 państw, w tym Iran.
Samo wyjście z traktatu nie oznaczałoby jednak automatycznie rozpoczęcia produkcji broni jądrowej – podkreśla Al-Dżazira.
Dyskusja toczy się w czasie prób wznowienia rozmów Iranu z USA, w których pośredniczy Katar. Teheran domaga się zniesienia sankcji, zakończenia amerykańskiej blokady morskiej oraz gwarancji, że nie zostanie ponownie zaatakowany.
Iran rozwija program jądrowy od kilkudziesięciu lat, utrzymując, że służy on wyłącznie celom pokojowym. Po zawarciu porozumienia nuklearnego wynegocjowanego przez administrację prezydenta USA Baracka Obamy w 2015 r. ograniczył wzbogacanie uranu i poddał swoje instalacje kontrolom MAEA, która potwierdzała przestrzeganie umowy.
Po wycofaniu się USA z porozumienia przez prezydenta Donalda Trumpa w 2018 r. Teheran stopniowo zaczął łamać jego ograniczenia, wzbogacając uran w zaawansowanych wirówkach aż do poziomu 60 proc., znacznie przekraczającego potrzeby elektrowni jądrowych i zbliżonego do 90 proc. wymaganego do produkcji broni.
Najważniejsze irańskie instalacje nuklearne zostały zbombardowane przez Izrael i USA w czerwcu 2025 r., a następnie ponownie zaatakowane podczas wojny rozpoczętej w lutym 2026 r. Ze względu na ograniczony dostęp inspektorów MAEA nie wiadomo dokładnie, ile wysoko wzbogaconego uranu przetrwało ataki, gdzie jest przechowywany ani jaka część wirówek pozostaje sprawna.
Izrael nie jest sygnatariuszem NPT, choć powszechnie uważa się, że posiada broń jądrową. Oficjalnie tego jednak nie potwierdza ani temu nie zaprzecza, prowadząc politykę tzw. niejednoznaczności nuklearnej.