Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Unijne regulacje uderzą w budżety państw członkowskich. Mocny apel do szefowej KE

Planowane przez Brukselę zmiany przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych mogą nie tylko zaszkodzić branży, ale też negatywnie wpłynąć na gospodarki państw członkowskich. Chodzi o miejsca pracy inwestycje oraz wpływy podatkowe. Przeciwko pospiesznej rewizji przepisów protestuje 201 firm i organizacji z całej Europy, w tym 18 podmiotów z Polski.

Legislacyjny chaos 

Komisja Europejska przymierza się do zmiany unijnych przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych i nikotynowych. Chodzi o dyrektywę tytoniową (Tobacco Products Directive - TPD) oraz dyrektywę dot. reklamy wyrobów tytoniowych (Tobacco Advertising Directive -TAD).  

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”  

Przeciwko planowanym zmianom protestuje 201 firm i organizacji z całej Europy, w tym 18 podmiotów z Polski. Reprezentują one zarówno detalistów, sprzedawców wyrobów tytoniowych, jak i hurtowników, ich producentów oraz firmy zajmujące się produkcją opakowań. Z planów Brukseli niezadowoleni są także rolnicy i przetwórcy rolni oraz przedstawiciele branży HoReCa.  

Interwencja następuje w momencie, gdy KE rozważa dostosowanie kontroli tytoniowych do zmieniającego się rynku, w tym wzrostu popularności nowszych produktów nikotynowych. Ewaluacja Komisji z kwietnia wykazała, że istniejące przepisy pomogły zmniejszyć palenie i liczbę zgonów związanych z tytoniem, ale wskazała też nowe wyzwania, zwłaszcza wśród młodzieży. Plan „Europe’s Beating Cancer Plan” zakłada spadek używania tytoniu poniżej 5% populacji do 2040 r. 

 

Aby przeciwdziałać pośpiesznej rewizji unijnych przepisów, firmy oraz organizacje branżowe 3 listopada br. zaapelowały do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o ponowne rozważenie zasadności zmian obowiązującego prawa. 

Sygnatariusze wskazują na daleko idące i trudne do przewidzenia konsekwencje planowanych regulacji dla inwestycji oraz wpływów podatkowych, a także bardzo prawdopodobną konieczność istotnej redukcji miejsc pracy. 

Sekretarz Generalny European Smoking Tobacco Association (ESTA) Peter van der Mark przyznaje, że “Europa zachęca przedsiębiorstwa, by tutaj inwestowały, wprowadzały innowacje i tworzyły miejsca pracy”. - I to jest to, co teraz robimy, ale by móc dalej działać potrzebujemy przewidywalności. Wiele firm zrzeszonych w naszej organizacji to małe, rodzinne przedsiębiorstwa, które nie są w stanie bez końca ponosić kolejnych kosztów i funkcjonować w warunkach ciągłej niepewności. Komisja musi zrozumieć, jakie zagrożenia mogą się pojawić - dodał. 

Zdaniem Przemysława Noworyty, Sekretarza Generalnego European Union of Tobacco Growers (UNITAB), “dla decydentów w Brukseli może to wyglądać jak kolejny przegląd obowiązujących przepisów, ale dla rodzin rolników i społeczności wiejskich chodzi o ich przyszłość”. - Uprawa tytoniu pozostaje ważnym filarem zatrudnienia, aktywności gospodarczej i stabilności społecznej w znajdujących się w trudnej sytuacji regionach wiejskich w całej Europie. Przedsiębiorstwa te od pokoleń wspierają lokalne miejsca pracy i społeczności. Nie można deklarować ochrony obszarów wiejskich Europy, ignorując ludzi, których źródło utrzymania może być zagrożone - ostrzega Noworyta. 

Zdrowie nie jest wrogiem konkurencyjności 

W apelu skierowanym do przewodniczącej KE koalicjanci podkreślają, że działania w zakresie ochrony zdrowia publicznego i utrzymania konkurencyjności europejskiej gospodarki należy prowadzić równolegle z konsultacjami i konsekwentnym egzekwowaniem już istniejących przepisów. 

Nathalie Darge, sekretarz generalna Tobacco Europe, podkreśla, że koalicja 201 firm i organizacji z całej Europy nie prosi Komisji Europejskiej o porzucenie ambicji zdrowotnych - “Prosimy, by słuchała, przestrzegała własnych zasad i zrobiła to dobrze”. 

Organizacje ostrzegają, że dalsze prace nad zmianami w przepisach bez właściwej oceny ich skutków gospodarczych, społecznych i skutków dla zatrudnienia grożą podważeniem zobowiązań KE w zakresie konkurencyjności i lepszego stanowienia prawa. 

Manfredi Maria Marchese, doradca ds. europejskich w European Confederation of Tobacconists (CEDT) wskazuje, że “każdego dnia legalnie działający sprzedawcy przestrzegają przepisów, weryfikują wiek klientów i płacą podatki”. - Jednocześnie coraz częściej musimy konkurować z przestępcami, którzy nie robią żadnej z tych rzeczy. Jeśli nowe ograniczenia jedynie skierują większą liczbę konsumentów do nielegalnych kanałów, kto na tym skorzysta? Zanim Europa wprowadzi nowe przepisy, musi zacząć poważnie podchodzić do egzekwowania tych, które już obowiązują - przekonuje Marchese. 

Zmiany muszą być przemyślane 

Koalicja podkreśla, że skutki gospodarcze dalszych regulacji wymagają dokładniejszego zbadania. Powołując się na badanie S&P Global Market Intelligence z 2023 r., wskazuje, że łańcuch wartości tytoniu i nikotyny wspiera ponad 1,5 miliona miejsc pracy, generując przy tym roczne przychody z akcyzy i VAT w kwocie ponad 107 mld euro. Przyczynia się także do ok. 195 mld euro do unijnego PKB. 

Sygnatariusze apelu do szefowej KE wskazują, że firmy z tego sektora dokonały znaczących inwestycji w działalność w Europie, nowe technologie oraz rozwój kompetencji. Jednak w obliczu planowanych zmian obawiają się, że niepewność regulacyjna i niewłaściwie zaprojektowane ograniczenia mogą zagrozić przyszłym inwestycjom i zatrudnieniu. 

Czarny rynek - duży problem 

Firmy i organizacje branżowe duży nacisk kładą na nielegalny handel. Chcą, by Komisja priorytetowo traktowała egzekwowanie prawa, ostrzegając, że dodatkowe ograniczenia mogą skierować konsumentów do nielegalnych dostawców.  

Co dziesiąty papieros konsumowany w UE pochodzi z nielegalnego źródła. Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z września oszacował roczne straty budżetowe z nielegalnego tytoniu na 13 mld euro, choć audytorzy zauważyli też brak wiarygodnych danych o skali rynku i wezwali do lepszej współpracy oraz egzekwowania. 

Jednocześnie europejski rynek e-papierosów niespełniających wymogów prawnych jest bliski osiągnięcia rozmiarów porównywalnych z rynkiem legalnym. 

Koalicja deklaruje gotowość do współpracy z Komisją Europejską nad proporcjonalnymi, opartymi na racjonalnych przesłankach ramami planowanych zmian. Wskazuje jednocześnie na ich potencjalne skutki dla biznesu i społeczności wiejskich, z uwzględnieniem celów zdrowotnych. Przyznaje przy tym, że nowe przepisy powinny skutecznie chronić zdrowie, ale być też możliwe do egzekwowania. 

Źródło: niezalezna.pl, eureporter.co

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat