W Neuruppin kanclerz Niemiec Olaf Scholz ponowił obietnicę wprowadzenia dalszych ulg dla obywateli; Jego obietnice były jednak trudne do usłyszenia, ponieważ polityk został zakrzyczany przez uczestników antyrządowego protestu. Demonstranci krzyczeli: "zdrajca narodu", "kłamca" i "spadaj". Zdaniem komentatorów może to być przedsmak zapowiadanych na jesień masowych protestów antyrządowych.
"Miejsce Polski jest w Unii Europejskiej. Nie dążymy do żadnego polexitu, to bzdura" - powiedziała wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk. Dodała, że opozycja nie pomaga rządowi w negocjacjach z KE w sprawie wypłaty środków na KPO.