Jak powiedział Reynders podczas debaty w komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego, w przypadku Polski Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że Izba Dyscyplinarna SN nie daje gwarancji niezawisłości i niezależności i nie jest chroniona przed wpływem władzy wykonawczej czy ustawodawczej.
Zaznaczył, że Komisja Europejska obecnie analizuje odpowiedzi otrzymane w sierpniu od polskiego rządu na pytania wysłane do Warszawy w tej kwestii. Zapewnił, że KE sprawdzi, czy polskie władze „w pełni wdrażają” orzeczenia TSUE.
„Będziemy w razie potrzeby działać w sposób zdecydowany, bo jesteśmy przecież strażnikiem traktatów” - oświadczył Reynders. Powiedział też, że „Izba Dyscyplinarna nadal kontynuuje niektóre rodzaje swojej działalność wobec sędziów”. „Chcę powtórzyć, że prawo europejskie jest nadrzędne wobec prawa krajowego” – powiedział.
Wtórował mu europoseł PO Andrzej Halicki.
„Polskie społeczeństwo jest dziś solidarne z tymi, którzy są dyskryminowani. Dotyczy to np. sędziów i prokuratorów i dowodzą tego liczne protesty. Polskie społeczeństwa nie da też rozmontować systemu niezależnych mediów”
– powiedział.
Europoseł Jaki wskazywał, że art. 7 traktatu mówi o tym, że można stwierdzić, iż jakiś kraj łamie praworządność dopiero wtedy, gdy uzyska się jednomyślność, a od lat tej jednomyślności w tej sprawie w Radzie nie ma.
„Państwo mówicie, że Izba Dyscyplinarna w Polsce łamie prawo dlatego, że jest wyłaniana przez Radę Sądownictwa, która jest wyłaniana poprzez władze ustawodawcze. Dokładnie tak samo, jak w ogromnej części państw członkowskich, a tylko Polska się nie podoba. Co więcej, ta KRS jest wyłaniana w taki sam sposób jak jest wyłaniana Rada w Hiszpanii. (…) Ale atakujecie, panie komisarzu, wyłącznie Polskę”
– zaznaczył Jaki.
Dodał, że instytucje UE w tej sprawie stosują „kryteria kolonizacyjne”.
„Polegają one na tym, że państwa ze wschodniej Europy nie mogą być traktowane w taki sposób, jak państwa z zachodniej Europy. Dzielicie w ten sposób Europę, niszczycie europejską solidarność, zamiast koncentrować się na tym, co w tej chwili dla Europy powinno być najważniejsze, na zagrożeniach zewnętrznych, na rywalizacji i konkurencji zewnętrznej”
– powiedział.
Europoseł dodał, że Polska i Węgry obecnie dobrze się gospodarczo rozwijają, lepiej niż państwa Zachodu. „Nie chcecie, żeby Polska i Węgry kiedykolwiek was dogoniły” – wskazał Jaki.