Wiceminister rozwoju, pracy i technologii podkreśliła w rozmowie z naszą reporterką, że rząd nie ma żadnych planów związanych z polexitem, o którym często mówi polska opozycja.
- Nie chcemy wychodzić z Unii, ale chcemy, by UE nie była Unią dwóch prędkości. Chcemy, aby wszystkie kraje członkowskie miały te same prawa i możliwości. Wszyscy płacimy na rzecz europejskiego budżetu i wymagamy, by suwerenność Polski była przestrzegana. "Polskie sprawy załatwiamy w polskim domu" - i tego się trzymajmy
- powiedziała Olga Semeniuk.
Dodała, że polityka prowadzona przez premiera Morawieckiego "pokazuje, że Polska chce i będzie walczyć o to, by być równo traktowaną".
- Dzisiaj mogę zapewnić - jesteśmy absolutnymi zwolennikami UE, ale na warunkach suwerenności. Dzisiaj, w perspektywie popandemicznej widać, że wspólnym mianownikiem wszystkich krajów członkowskich UE jest gospodarka i ona powinna nas wszystkich łączyć
- stwierdziła wiceminister.
- Chcemy, by Polska była motorem, który będzie wzmacniał i rozszerzał potencjał Europy nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale i społecznym, związanym z kapitałem ludzkim w UE. Do tego potrzebne sa bardzo intensywne rozmowy, które prowadzi premier Morawiecki - dodała.
Semeniuk wskazała, że Polska domaga się, by unijny Fundusz Odbudowy "przełożył się na (...) wyrównanie szans między poszczególnymi krajami".
- Nie może być tak, że 3-4 kraje w UE zaczynają wprowadzać dyktaturę. Możemy doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy jesteśmy partnerami
- podkreśliła.
Wiceminister przedstawiła dane, świadczące o tym, że Polska nieźle poradziła sobie z kryzysem związanym z pandemią COVID-19.
- Przed nami lekcja pokory, czwarta fala, to aktualnie mamy na agendzie rządowej. Będziemy się starali, by obciążenia dla przedsiębiorców, jeśli w ogóle, były jak najmniejsze. Nie chcemy doprowadzać do kolejnego lockdownu
- zapowiedziała.