Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Jak UE uzależnia się od Rosji? Wiśniewska: Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o interesy

- Politycy unijni z jednej strony oburzają się na wszelkie formy ucisku, jakie reżim Putina stosuje wobec społeczeństwa obywatelskiego w Rosji, krytykują bezprawną aneksję Krymu, z drugiej zaś nie przeszkadza im to prowadzić interesów z rosyjskimi spółkami energetycznymi i wspierać budowę gazociągów Nord Stream, które szkodzą całej wspólnocie - powiedziała europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska w rozmowie z portalem Niezalezna.pl. 

Autor:

Czy Unia Europejska jest uzależniona od Rosji? 

Pod względem energetycznym zdecydowanie tak. Dowodem na to są szybujące ceny gazu, które na giełdach biją kolejne rekordy. Szacunki wskazują, że ceny gazu wzrosły w tym roku o ok. 250–300 proc. Jedną z przyczyn jest właśnie szantaż gazowy, jaki względem państw członkowskich UE stosuje reżim Putina. Mechanizm jest prosty. Rozpoczyna się sezon grzewczy, a Gazprom zadbał o to, by magazyny gazu na terenie UE świeciły pustkami. Najgorzej sytuacja wygląda w Niemczech, Austrii i Holandii, gdzie stan zapełnienia wynosi średnio mniej niż 30 proc., podczas gdy standardem powinno być co najmniej 80%. Gazprom co prawda wywiązuje się ze swoich długoterminowych zobowiązań, ale w tym momencie dostarcza na rynek europejski mniej gazu niż w 2019 r. Rosjanie oczywiście mogliby przesyłać więcej, ale swoją decyzję o zwiększeniu dostaw gazu uzależniają od wydania pozytywnej zgody na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2. Znajdujemy się więc w patowej sytuacji i wszystko wskazuje na to, że gazowy szantaż Rosji będzie się pogłębiał. Tak również działania Kremla ocenia Międzynarodowa Agencja Energii. 

Dlaczego państwa Europy zachodniej tak entuzjastycznie podchodzą do współpracy z Rosją? 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi oczywiście o interesy. Proszę zwrócić uwagę, że wielu prominentnych zachodnioeuropejskich polityków ląduje na politycznej emeryturze w rosyjskich spółkach energetycznych, oczywiście kontrolowanych przez reżim Putina. Najbardziej jaskrawym przykładem jest w tym względzie kariera byłego socjaldemokratycznego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera. Niestety Nord Stream udowadnia, że bezpieczeństwo energetyczne UE nie jest priorytetem, ale de facto chodzi o partykularne interesy państw członkowskich, które wspierając budowę Nord Stream zakopały europejską solidarność energetyczną na dnie Bałtyku. 

Czy Europa nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia ze strony Rosji? 

Momentami mam wrażenie, że unijni politycy zachowują się tak, jakby chcieli „mieć ciastko i zjeść ciastko”. Z jednej strony oburzają się na wszelkie formy ucisku, jakie reżim Putina stosuje wobec społeczeństwa obywatelskiego w Rosji, krytykują bezprawną aneksję Krymu, z drugiej zaś nie przeszkadza im to prowadzić interesów z rosyjskimi spółkami energetycznymi i wspierać budowę gazociągów Nord Stream, które szkodzą całej wspólnocie. Z jednej strony UE nakłada kolejne sankcje na reżim Putina, a z drugiej do Moskwy udaje się szef unijnej dyplomacji, którego postawa najlepiej oddaje, z jakiej pozycji do rozmów z Rosją przystępuje UE i zdecydowanie nie jest to pozycja partnerska. Bolączką UE jest dziś brak jasnej, stanowczej i skoordynowanej unijnej polityki wobec Kremla.  

Dlaczego to zawsze partie prawicowe określa się "rusofilami", kiedy to właśnie lewicowe rządy współpracują z Rosją?

Chodzi o odwrócenie uwagi od interesów, które z Rosją prowadzą właśnie lewicowe rządy państw członkowskich To bezczelna hipokryzja. Ostatnio dał temu wyraz także Donald Tusk, który oburzał się, że premier Mateusz Morawiecki spotkał się z Marine Le Pen. W tym kontekście warto przypomnieć o jego rozmowie z Władimirem Putinem na sopockim molo, której treść do dziś owiana jest tajemnicą. To o Tusku rosyjskie media pisały „nasz człowiek w Warszawie”. Trzeba też przypomnieć o obściskiwaniu się Tuska z Putinem w Smoleńsku. Nie wspominając już o niekorzystnym kontrakcie gazowym z 2010 r. Jak widać, w przypadku niektórych polityków, bezczelność nie zna granic.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane