Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Groźby Putina". Kandydatka na kanclerza Niemiec krytykuje porozumienie ws. Nord Stream 2

Nie milkną głosy oburzenia po decyzji Białego Domu o odstąpieniu od sankcji wymierzonych w rosyjsko-niemiecki projekt Nord Stream 2. Kandydatka partii Zielonych na kanclerza Annalena Baerbock uważa, że wschodni Europejczycy są "słusznie wściekli" na niemiecki rząd "za jednostronne trzymanie się tego rurociągu" - powiedziała. Dodała, że umowa Niemiec z rządem USA - dotycząca Nord Stream 2 - zagraża bezpieczeństwu Ukrainy.

Autor: ,

"Ta wspólna deklaracja nie jest rozwiązaniem - zwłaszcza nie (jest nim - red.) dla bezpieczeństwa Ukrainy"

- powiedziała Baerbock w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Waszyngton zniósł sankcje wobec firm zaangażowanych w budowę rurociągu, ale rurociąg nie został jeszcze w pełni zatwierdzony ze względu na wymogi UE dotyczące rozdziału i dostępu stron trzecich" - podkreśliła Baerbock. Operacja jest, jej zdaniem, daleka od zabezpieczenia. "To nadal jest w rękach niemieckich" - powiedziała Baerbock F.A.Z.

Stwierdziła też:

"Nadal uważam, że ten rurociąg jest zły, ze względu na politykę klimatyczną, ale przede wszystkim również geostrategicznie".

Jest wymierzony w bezpieczeństwo Ukrainy i ma na celu rozbicie Unii Europejskiej. Wschodni Europejczycy są "słusznie wściekli" na niemiecki rząd "za jednostronne trzymanie się tego rurociągu".

Groźby Putina

"Nie możemy być obojętni na bezpieczeństwo Ukrainy" - mówi polityk Zielonych. Aby Ukraina stała się bardziej niezależna od Rosji, konieczne jest "masowe wsparcie dla konwersji ukraińskich dostaw energii na energię odnawialną".

Baerbock wyraziła silne wątpliwości co do wiarygodności prezydenta Rosji Władimira Putina.

"Kreml ostatnio bardzo wyraźnie podkreślił, że uzależnia swoje zobowiązania dotyczące dostaw gazu przez Ukrainę od tego, jak zachowa się Ukraina"

- powiedziała Baerbock. To była jej zdaniem groźba. "Groźby nie są podstawą rzetelnej polityki" - mówi Baerbock.

W tym tygodniu poinformowano, że USA i Niemcy osiągnęły porozumienie, które pozwala na dokończenie kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2 bez nakładania nowych sankcji ze strony USA. Tym samym zakończył się trwający od lat spór o Nord Stream 2 między rządem niemieckim a amerykańskim.

"To leży w interesie Niemiec"

Wypowiedź Baerbock została mocno skrytykowana przez premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Manuelę Schwesig.

- Odrzucając gazociąg Nord Stream 2, zagraża bezpieczeństwu dostaw energii

- twierdzi Schwesig.

- Duży uprzemysłowiony kraj, jakim są Niemcy, jest uzależniony od ciągłego zapewnienia bezpieczeństwa dostaw i przystępnych cen energii dla wszystkich. Pani Baerbock pomija to w swoich wciąż nowych atakach przeciwko rurociągowi bałtyckiemu - powiedziała.

Premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego zaznaczyła, że Niemcy "potrzebują rozsądnej polityki energetycznej".

- Ale jeśli chcemy odejść od energii jądrowej i węglowej, potrzebujemy gazu, przynajmniej w okresie przejściowym

 - powiedziała Schwesig, tłumacząc swoje poparcie dla budowy gazociągu przez Morze Bałtyckie.

Powiedziała, że po zawarciu umowy między Niemcami a USA rurociąg zostanie niebawem ukończony.

- Leży to również w interesie Niemiec. Dzięki porozumieniu groźba sankcji wreszcie zniknęła - podkreśla Schwesig.

CDU/CSU na czele sondaży

Na niespełna dwa miesiące przed wyborami do Bundestagu, według sondażu instytutu badania opinii publicznej infratest dimap, nastąpił niewielki ruch w preferencjach partyjnych - informuje dzisiaj dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Gdyby wybory federalne odbyły się w niedzielę, chadecka Unia CDU/CSU uzyskałaby 29 procent głosów, wynika z sondażu ARD "Deutschlandtrend", przeprowadzonego przez instytut. Zieloni mają poparcie na poziomie 19 procent.

16 procent wyborców głosowałoby na socjaldemokratyczną SPD. Dziesięć procent opowiedziałoby się za skrajnie prawicową Alternatywą dla Niemie (AfD). Liberalna FDP uzyskałaby dwanaście procent głosów, Partia Lewicy sześć procent.

Dla CDU/CSU, SPD i FDP jest to wzrost o jeden punkt procentowy w porównaniu z poprzednim miesiącem. Zieloni, AfD i Lewica tracą po jednym punkcie procentowym.

Sondaż był przeprowadzany we wtorek i środę, a więc po zeszłotygodniowej klęsce powodzi w zachodnich Niemczech.

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane