„Kreml ma nadzieję, że poważne uszkodzenia sieci elektroenergetycznej będą miały dwa skutki. Po pierwsze - uczynią życie na Ukrainie nie do zniesienia i zmuszą większą liczbę ludzi do wyjazdu do państw Unii Europejskiej, oraz po drugie - zmuszą Ukrainę do wezwania sojuszników do zwiększenia pomocy finansowej. Zarówno pierwszy, jak i drugi skutek zostaną następnie wykorzystane przez skrajnie prawicowych i skrajnie lewicowych apologetów Kremla w Europie do wycofania poparcia dla Ukrainy” – pisze w swojej analizie dla portalu Niezalezna.pl młody ukraiński dziennikarz Oleksandr Ihnatenko.
"Stanowcze ostrzeżenia innych państw przekonały Putina, że reakcja na użycie broni nuklearnej będzie dla Rosji bezprecedensowa i mocna, co zmusiło Federację Rosyjską do zastosowania obecnej, ale również niedopuszczalnej taktyki prowadzenia wojny" - przyznała, przebywająca w Kijowie podsekretarz stanu USA Victoria Nuland. Jak dodała - "Rosja przeniosła wojnę z pola bitwy na ludność cywilną".
Tygodnik "Spiegel" informuje o dziesiątkach tysięcy rosyjskich szpiegów działających na Zachodzie. Najczęściej są to mężczyźni i kobiety o dokładnie spreparowanych życiorysach, którzy czasem jeszcze od czasów sowieckich żyją spokojnie na Zachodzie. Prawdopodobnie wiemy tylko o dziesięciu procentach ich poczynań.