Nikt nie oczekiwał, że wybuchnie wojna w 2014 roku, nikt nie oczekiwał, że wybuchnie w 2022 roku, nikt też nie oczekiwał, że Rosjanie będą w taki sposób atakować ukraińskich cywili
- wskazał Zełenski.
"W ten sposób Rosja pokazuje, że może wszystko, że może użyć broni chemicznej, a nawet atomowej" - podkreślił ukraiński prezydent.
"Warunki osiągnięcia pokoju muszą być przyzwoite, nie możemy oddać naszego terytorium, jednak po Buczy, Wuhłedarze i Mariupolu nasze społeczeństwo nie chce, byśmy rozmawiali z Rosjanami" - powiedział Wołodymyr Zełenski.
"Niestety nie mamy przewagi technologicznej, ale nasi ludzie są silniejsi. My bronimy naszego kraju" - przekonywał.