- Mowa przede wszystkim o ciężkim uzbrojeniu. Jestem jednak przekonany, że takie zagadnienia lubią ciszę. Mamy zaufanie do naszych partnerów
- zadeklarował Sybiha podczas briefingu prasowego.
W ocenie prezydenckiego doradcy, rozmowa przywódców Ukrainy i Wielkiej Brytanii była "bardzo produktywna". - Przedyskutowano też zagadnienia związane ze wsparciem naszej gospodarki, tak aby minimalizować straty wywołane przez wojnę z Rosją. Najważniejsze, żeby te negatywne konsekwencje nie były odczuwalne dla obywateli Ukrainy - powiedział zastępca szefa administracji.
Sybiha zaznaczył, że rozmowa dotyczyła także kolejnego pakietu sankcji wobec Moskwy, przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz "wspólnych ukraińsko-brytyjskich przedsięwzięć".
9 kwietnia Johnson spotkał się z Zełenskim w Kijowie. Zadeklarował wówczas, że Londyn przekaże stronie ukraińskiej 120 pojazdów opancerzonych i przeciwokrętowe systemy rakietowe. Dzień wcześniej brytyjski premier zapowiedział wsparcie o wartości 100 mln funtów (pociski przeciwlotnicze Starstreak, 800 wyrzutni pocisków przeciwpancernych NLAW, precyzyjna amunicja krążąca oraz sprzęt nieśmiercionośny).
19 kwietnia brytyjski dziennik "Sun" ujawnił, że W. Brytania zamierza w najbliższych dniach przekazać Ukrainie wielozadaniowe pojazdy opancerzone Stormer wraz z zainstalowanymi na nich wyrzutniami pocisków Starstreak. Pojazdy Stormer do tej pory nie pojawiały się wśród deklaracji rządu w Londynie.
Johnson podkreślił we wcześniejszej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Joe Bidenem, że jego celem jest "wzmocnienie i uzbrojenie Ukrainy do tego stopnia, że Rosja już nigdy nie odważy się na inwazję".