Kontynuowana jest pełna agresja zbrojna Federacji Rosyjskiej na Ukrainę - informuje w najnowszym raporcie Ministerstwo Obrony Ukrainy. Jak dodano, wróg prowadzi akcje ofensywne na wschodzie, dążąc do ustanowienia pełnej kontroli nad terytorium Doniecka i Ługańska.
Jednocześnie nie ustają ataki bomb rakietowych na infrastrukturę wojskową i cywilną w całej Ukrainie. Mimo to, wskazano, że na terytorium Republiki Białorusi następuje znaczne zmniejszenie intensywności przemieszczania się kolumn rosyjskiego sprzętu wojskowego.
Trwa też częściowe blokowanie Charkowa i niszczenie infrastruktury miasta. Na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu charkowskiego wojska okupacyjne zabraniają przemieszczania się miejscowej ludności w kierunku terytorium kontrolowanego przez Siły Obronne Ukrainy, zablokowano dostarczanie pomocy humanitarnej.
Na tymczasowo okupowanym terenie obwodu chersońskiego władze okupacyjne ogłosiły mobilizację mężczyzn. Ponadto, zgodnie z dostępnymi informacjami, 1 maja w okupowanej części obwodu chersońskiego planowane jest tzw. "referendum". A w dniach 2-10 maja - "spis ludności". Miejscowi mają zakaz przemieszczania się między osiedlami.
Ale są też informacje dobre dla Ukraińców. - Wróg nadal ponosi znaczne straty w personelu i sprzęcie wojskowym - informuje ministerstwo, wskazując, że wyeliminowano m.in. jednego z dowódców pułku strzeleckiego, a żołnierze z tego samego pułku doznali ciężkich obrażeń i są w szpitalu w Moskwie. Wśród nich ma być dwóch przedstawicieli kadry kierowniczej pułku.
Jak wskazuje resort obrony, przymusowa mobilizacja w nierozpoznanych formacjach w rejonie donieckim i ługańskim niekorzystnie wpływa na skład kadrowy wojsk okupacyjnych, obniżając poziom armii.