Serwis przekazał te doniesienia, powołując się na szacunki amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Analitycy prowadzący projekt War Mapper podali, że zyski terytorialne Kremla były jeszcze mniejsze i w okresie od 31 stycznia do 28 lutego wyniosły zaledwie 85 km kwadratowych. Te drobne rozbieżności w obliczeniach nie są jednak istotne. Obie liczby dowodzą, jak wielką porażką okazuje się, przynajmniej dotychczas, zapowiadana przez ekspertów nowa ofensywa Kremla - podkreślono.
Business Insider zauważył, że przytoczone dane liczbowe potwierdzają wcześniejsze oceny brytyjskiego resortu obrony, według którego postępy rosyjskiej armii na Ukrainie są liczone "nie w kilometrach, lecz w metrach".
W ostatnich tygodniach Rosja prawdopodobnie po raz kolejny zmieniła swoją taktykę w wojnie z Ukrainą. Obecnie wysiłki Kremla nie koncentrują się na zajęciu nowych terytoriów, ale na wyczerpaniu ukraińskiej armii. Najnowsza zmiana podejścia Moskwy świadczy o dążeniu do prowadzenia długotrwałych operacji zbrojnych, co wynika z przekonania, że przewaga Rosji pod względem liczby ludności i zasobów ostatecznie wyczerpie Ukrainę - oceniło brytyjskie ministerstwo w raporcie z 24 lutego, opublikowanym w rocznicę rosyjskiej inwazji.