Zastępca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Pawło Palisa, przekazał, że rosyjscy dowódcy mieli otrzymać z Kremla zadanie przygotowania i zaplanowania ataków na te dwa miasta.
Na razie jednak Ukraina nie ma dowodów, by Rosja gromadziły siły w celu przeprowadzenia ofensywy.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Jednocześnie wzmagają się ataki dronowe Rosji na Ukrainę.
Doniesienia o prowokacjach
Doniesienia te pojawiają się w kontekście zapowiadanych przez służby wywiadowcze państw Zachodu o prowokacjach lub nasilonych działaniach hybrydowych ze strony Rosji w najbliższych miesiącach. Jednocześnie, Rosja ma - nieoficjalnie - szykować się do nowej mobilizacji, która ma objąć nawet kilkaset tysięcy osób.
We wtorek w Moskwie, pierwszy raz od 5 lat, w Moskwie pojawił się szef CIA, John Ratcliffe.
Rozmawiał z szefem Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR) Siergiejem Naryszkinem i szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandrem Bortnikowem. O treści rozmów została poinformowana strona ukraińska - przekazał w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Pierwsze medialne doniesienia mówiły o tym, że Ratcliffe miał ostrzec Rosjan przed eskalacją wobec państw NATO.
Dziś Axios podaje, że szef CIA miał zaproponować Moskwie zorganizowanie trójstronnego spotkania z udziałem przywódców USA, Ukrainy i Rosji: Donalda Trumpa, Wołodymyra Zełenskiego i Wladimira Putina