Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Trump reaguje na ostatnie doniesienia. "Rozkazy są wydane. Armia jest gotowa do zniszczenia Iranu"

Rozkazy zostały już wydane, a wojsko USA jest gotowe, chętne i zdolne, przez okres jednego roku, z możliwością przedłużenia, do całkowitego zdziesiątkowania i zniszczenia wszystkich obszarów Iranu - zapowiedział Donald Trump, mówiąc o reakcji USA na ewentualny zamach na prezydenta kraju. W opinii publicznej pojawiły się niedawno pogłoski, jakoby Teheran chciał dokonać zamachu na Trumpa.

„1000 pocisków jest już namierzonych i załadowanych, wycelowanych w Islamską Republikę Iranu, a tysiące kolejnych ma zostać natychmiast wystrzelonych, jeśli rząd Iranu podejmie działania, by zrealizować groźbę, wyrażaną w wielu zakątkach świata, zamachu na urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, w tym przypadku mnie” - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.

„Rozkazy zostały już wydane, a wojsko USA jest gotowe, chętne i zdolne, przez okres jednego roku, z możliwością przedłużenia, do całkowitego zdziesiątkowania i zniszczenia wszystkich obszarów Iranu”

- zakończył.

Wpis Trumpa odnosi się do doniesień na temat planowania przez Iran nowego zamachu na niego, o czym według prasy miał ostrzec go Izrael. Sam Trump jeszcze w środę mówił, że jest na szczycie „nowej listy” osób do zabicia przez Iran. Według „Wall Street Journal” ostrzeżenie to, choć nie zostało uznane za bardzo wiarygodne, skłoniło Biały Dom, by podróż powrotną ze szczytu NATO w Turcji prezydent odbył starym samolotem Air Force One, a nie nowym, podarowanym przez Katar, który ma nie posiadać takich zabezpieczeń i systemów przeciwrakietowych.

Pytany o to podczas szczytu Trump powiedział, że wyszła „nowa lista” osób, które Iran chce zabić i że jest na jej czele. Dodał jednak, że nie użył nowego samolotu w drodze z Ankary, bo chciał, by obejrzeli go żołnierze w bazie Mildenhall w Wielkiej Brytanii. Tam właśnie doszło do międzylądowania i zamiany starego samolotu na nowy.

Prezydent USA miał już wcześniej - po zakończeniu jego pierwszej kadencji - być na celowniku Iranu, w ramach odwetu za zabicie dowódcy sił specjalnych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej gen. Kasema Sulejmaniego. Amerykańskie służby wykryły i udaremniły też zamachy na byłego doradcę Trumpa Johna Boltona oraz b. sekretarza stanu Mike'a Pompeo.

Twarde żądanie wobec Iranu

Na Bliskich Wschodzie w ostatnich dniach znów jest gorąco.

Ataki na statki w Ormuzie doprowadziły do wznowienia ataków USA na dwa dni. Mimo że uderzenia ustały a rozmowy będą trwać, prezydent Trump oznajmił w piątek, że zawieszenie broni uznaje za zakończone. 

- Domagamy się, aby Irańczycy wydali publiczne oświadczenie, w którym potwierdzą, że wszystkie szlaki żeglugowe w cieśninie Ormuz są otwarte i nie będą już strzelać do statków. Albo dadzą nam to oświadczenie, albo nie będziemy mieli dla nich dobrego rozwiązania

– powiedział jeden z urzędników podczas briefingu dla prasy, cytowany przez agencję Reutera. Według portalu Axios, USA zażądały, by takie oświadczenie pojawiło się już w sobotę, po rozmowach obu delegacji w Omanie.

- Jeśli to nie będzie ich stanowisko, to nie będzie to dla nich wspaniały dzień - zagroził drugi urzędnik, cytowany przez Axiosa.

Amerykańscy oficjele mieli mimo to określić odbywające się rozmowy z Iranem jako produktywne. Teheran miał przekazać, że ataki na tankowce i inne statki przepływające przez cieśninę Ormuz były dziełem „błędnej części ich systemu” i że sprawa jest przedmiotem wewnętrznego sporu w Iranie między „twardogłowymi” i „pragmatykami”.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat