Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że podczas spotkania rozmawiano także o konieczności wsparcia Afganistanu międzynarodową pomocą, bowiem w przeciwnym wypadku zachwiana może zostać regionalna stabilność gospodarcza.
- Nikt nie jest zainteresowany całkowitym paraliżem całego państwa, które graniczy m.in. ze Wspólnotą Niepodległych Państw - powiedział Pieskow.
Jak pisze Reuters, Moskwa wyraziła także niechęć do formalnego uznania afgańskiego rządu, wzywając Kabul do zagwarantowania praw człowieka i zapewnienia większej inkluzywności w gabinecie.
- Obecnie toczą się tam wielkie negocjacje polityczne
powiedział specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji Władimira Putina ds. Afganistanu, Zamir Kabułow. Podkreślił, że Kabul powinien spełnić oczekiwania społeczności międzynarodowej, przede wszystkim w kwestii praw człowieka.
Według Reutersa Moskwę niepokoi przede wszystkim ryzyko niestabilności w Azji Centralnej, możliwe przepływy migrantów i działalność islamskich bojowników, kierowana z Afganistanu. Obawy Rosji nasiliły się po serii ataków lokalnego oddziału Państwa Islamskiego na meczety i inne cele, w których zginęły setki ludzi.
Na rozmowach w Moskwie zabrakło delegacji z Waszyngtonu, który dwa dni temu zakomunikował, że ze względów logistycznych nie może wysłać do stolicy Rosji swoich przedstawicieli.